wyzwania
2009-08-22 17:40:16
W moim ulubionym "Misiu" pada tekst:
"Tak, to nam wskazuje na to, że życie stawia przed nami ciągle coś nowego. I to jest raz. A po drugie, musimy mieć jednak różne warianty. I to jest dwa. I dlatego proponuje wariant następujący..."
Tak, już się przyzwyczaiłam, że życie stawia przede mną wiele nowych wyzwań...a ja różne warianty też staram się mieć :D A przede mną ostatni tydzień stażu - i wtedy dopiero się zacznie...W piątek przyszedł do mnie doktor zajmujący się w klinice dydaktyką i spytał od kiedy zaczynam pracę, bo trzeba mnie rozpisywać do zajęć ze studentami....aaaaaa... jak to możliwe? to już? zaczyna się prawdziwa praca... Mam przekazywać innym wiedzę a dopiero co sama uczyłam się jak przykładać stetoskop do pacjenta...
Nadal staram się systematycznie uczyć do LEPu, ale idzie tak sobie...no dobra, nie idzie :) bo: albo jestem zbyt zmęczona, albo wychodzę z domu na spotkanie ze znajomymi - od czasu do czasu trzeba przecież odetchnąć, albo zostaję w szpitalu bo akurat dyżur ma doktor, od którego można się czegoś nauczyć i pozwala co nieco zrobić...W tym ostatnim przypadku akurat tłumaczę sobie, że najważniejsza jest nauka w praktyce, ale cóż, na LEPie nie ma części praktycznej i nikogo nie będzie interesowało co umiem zrobić.
Nie myślcie, że narzekam, nie, nie mam takiego zwyczaju. Tylko trochę jestem przerażona...ale w końcu przecież lubię wyzwania :D
Dziś jako muzyczny załacznik mój ulubiony odprężacz przedlepowy. Wśród moich przyjaciół i znajomych wręcz "hymn zdających egzaminy końcowe" :D Jeśli nie znacie jeszcze twórczości Amateur Transplants polecam też inne ich piosenki...
