inny świat i inne...
2009-08-04 22:59:20
Zaczęłam wczoraj staż na psychiatrii. Po 2 tygodniach spędzonych na ulubionej erce kardiologicznej w ramach odrabiania intensywnej terapii wkroczyłam w inny świat. Bez fartuchów, reanimacji, EKG, respiratorów, monitorów, balonów do kontrapulsacji... Stetoskopy zaś noszą tylko stażyści - ktoś w końcu musi badać tych pacjentów przedmiotowo ;)
W poniedziałki są zebrania społeczności, tzn. pacjenci siadają razem z psychologami i lekarzami, nowi chorzy przedstawiają się, a Ci, którzy przebywają na oddziale już jakiś czas opowiadają o tym co ciekawego wydarzyło się ostatnio. Ja też, jako "nowa w społeczności" musiałam się przedstawić, a pacjenci na korytarzu pytali mnie potem jak mija mi pierwszy dzień w pracy :)
Poza tym wreszcie zaczęłam się uczyć do LEPu… Zdałam go już w lutym, ale robię drugie podejście – a nuż uda się uzyskać większą liczbę punktów… Na kardiologię niestety trzeba uzbierać ich sporo. Nie idę co prawda na rezydenturę, ale kto wie jak się życie ułoży…
No i kupiłam bilet do Chorzowa J We czwartek rano ruszam na spotkanie z Bono :P ;P
Żeby nie było, że słucham tylko U2, wrzucam kawałek, którego w kółko słuchaliśmy z kolegą wracając z krótkich odwiedzin w Starogardzie Gd. (ech… może kiedyś napiszę jakiegoś wspomnieniowego posta o niezapomnianych obozach studenckich ;))
