nie lubię poniedziałku?

2009-07-27 23:26:20

Zacznę od piątku i salsy :) Było super, i choć na początku nie byłam przekonana czy to jest dla mnie, to z czasem poczułam rytm tańca, przestałam gapić się w podłogę na własne stopy i zerkać czy na pewno stawiam właściwie kroki...fajnie spróbować czegoś nowego :)

Wczoraj mimo imienin i postanowień, że wreszcie odpocznę i się wyśpię pojechałam do szpitala. Tato koleżanki wylądował na oddziale, więc kiedy zadzwoniła stwierdziłam, że trzeba się ruszyć i dowiedzieć się jak się oboje miewają. Ufff, okazało się, że dyżur ma mądry i doświadczony doktor i sytuacja została opanowana. Koleżanka studiuje medycynę, a według części lekarzy powiązanie ze światem medycyny jest czynnikiem ryzyka. Całe szczęście nie w tym przypadku :) Dziś było już całkiem dobrze.

A dziś oczywiście wyszłam ze szpitala o 19.00, choć nie miałam zamiaru zostawać...Ale działo się dużo, bo w momencie przekazywania dyżuru przyjechał pacjent w ciężkim stanie, bo chciałam się czegoś nauczyć, bo przeraża mnie to, że już niedługo będę miała z takimi pacjentami do czynienia na moich własnych dyżurach. Zresztą całe studia chodziłam na różne dyżury - na chirurgiczną izbe przyjęć, blok operacyjny, no i wreszcie na kardio i nie żałuję popołudni i nocy spędzonych na szyciu rozbitych głów, nacinaniu, wkłuwaniu, zakładaniu wenflonów, sond, cewników, badaniu, asystowaniu, itp. "Znudzi Ci się", mówili... Jakoś nie zauważyłam :)))  

Ja tylko czasami nie lubię poniedziałku :)



Nie dodano kategorii

Komentarze: 3

przenitek 28.07.2009 r., 14:56
A Twój zapał Aniu i poświęcenie godne jest pozazdroszczenia, tak trzymaj. Jak Misiek pisał w jednym ze swoich wcześniejszych postów większość z tego co uczymy się z tzw praktycznej medycyny uczymy się na dyżurach. I ja to też wiem tylko czasem trudno wygrać ze zmęczeniem organizmu i wziąć kloejny, mimo, że to wielka medyczna przygoda.
przenitek 28.07.2009 r., 14:52
Są, pewnie, że są tylko w moim, a myślę że i w waszym, przypadku mimo, że już parę razy miałem dość tego zawodu gdyby ktoś znowu postawił mnie przed wyborem znowu mimo wszystko wybrał bym medycynę. Nie było, nie jest i nie będzie łatwo, ale nikt nam tego nie obiecywał.
misiek 28.07.2009 r., 00:05
Jeżeli lubisz to co robisz, to nie znudzi Ci się, ale... chwilami będziesz miała dość, że wybrałaś ten zawód. Są naprawdę łatwiejsze sposoby zarabiania pieniędzy.


Aby dodać komentarz musisz posiaddać bloga, lub zalogować się