Balcerowicz musi wrócić!
2009-01-17 12:05:52
Witam w Nowym Roku, korzystając z okazji pragnę wszystkim czytelnikom portalu życzyć wszelkiej pomyślności. W miniony piątek byłem na interesującym wykładzie prof. Balcerowicza. Temat bardzo ciekawy i aktualny tj. światowy kryzys. Słuchając zadawałem sobie pytanie jak ten kryzys odbije się na naszym sektorze i czy coś, my menedżerowie zdrowia, możemy tej materii zrobić...
Wnioski z wykładu nie są tak pesymistyczne, jak publiczna dyskusja na ten temat, co nie oznacza ,że czekają nas łatwe lata. Prognoza Profesora przewiduje, że najbliższy rok pozwoli na utrzymanie 1-3 % wzrostu naszego PKB. To oznacza, że składka zdrowotna ściśle z nim związana nie powinna drastycznie zmaleć, pewnie pozostanie na poziomie zbliżonym do 2008 roku.
Jest to dobra wiadomość, jednak nikt nie odważy dziś prognozować na lata następne... Złą wiadomością jest fakt, iż banki przestają udzielać kredytów firmom i one muszą drastycznie zmniejszać koszty oraz jak najszybciej odzyskać należności. Możemy być pewni, że część naszych dostawców – przez wiele lat kredytujących deficyt szpitali (niestety, niejednokrotnie obrazujący brak poszanowania instytucji przez zatrudniony w niej personel) – nie będą mieli pieniędzy na dalsze kredytowanie. Możemy się liczyć z wstrzymaniem nowych dostaw oraz zaostrzeniem windykacji przeterminowanych długów.
I co w tej sytuacji można zrobić ? Każdy musi znaleźć odpowiedź. Moje dwie rady:
1. Kryzys, jeśli już jest, należy wykorzystać do zmiany naszych postaw, bo tylko w okresie kryzysu możemy uzyskać akceptację na zmianę, a ci, który ten okres wykorzystają, zapewnią sobie trwałą przewagę na lokalnym rynku usług medycznych i pomnożą najcenniejszy kapitał – kapitał ludzki.
2. Jednak trzeba przeżyć najbliższe lata, dlatego koniecznym jest jak najszybciej spotkać się z naszymi największymi wierzycielami i po partnersku ustalić scenariusz współpracy w tych trudnych czasach oraz znaleźć sposób dotarcia do pracowników, w celu wypracowania kompromisu, pozwalającego na przekazanie większych pieniędzy na wydatki pozapłacowe.
Jednym słowem, czeka nas trudna zmiana; jakże łatwiej by nam było, gdybyśmy mieli „naszego zdrowotnego” prof. Balcerowicza.

Dodawanie komentarza