Dr Google

2010-05-14 23:48:54

Media masowe coraz częściej zauważają nowe zjawisko, z jakim tak naprawdę mamy do czynienia w gabinetach już od dobrych kilku lat: cyberhondria.

 

Każdy praktykujący lekarz w Polsce co i rusz spotyka pacjenta, który przychodzi z ustaloną z Internetu diagnozą, tylko po wypisanie odpowiedniej recepty. Dodatkowo, jak donoszą media - Polacy coraz mniej kupują leków na receptę, a coraz częściej w przeróżny, nieopisywany nigdzie w literaturze sposób, na podstawie "porad" znalezionych w sieci, leczą poważne choroby lekami OTC.

Świetny tekst ukazał się w tym tygodniu w Gazecie Wyborczej:

http://wyborcza.pl/1,76842,7868569,Doktor_Google_i_cyberchondrycy.html?as=1&startsz=x

 

 

Co to oznacza dla nas lekarzy? Czy mamy obawiać się realnej konkurencji ze strony "Doktora Google"?

Bardzo ciekawa dyskusja przetoczyła się na ten temat  wśród lekarzy na Konsylium24.pl:

http://konsylium24.pl/start/post/14422

 

Z rozpiętości zdań wynika jedno - im młodsi lekarze, tym bardziej zdajemy sobie sprawę z potęgi (również w sprawie diagnozowania i leczenia naszych pacjentów) Internetu. Większość starszych lekarzy raczej żartuje sobie i nie spodziewa się żadnych większych trudności w opiece nad pacjentami, leczącymi się najchętniej u "doktora Google". 

 

Kto będzie miał rację w tym sporze? 

 



Nie dodano kategorii

Komentarze: 1

niedoszły lekarz 15.05.2010 r., 17:02
Co Wy LEKARZE wiecie o chorobach? Tyle ile Was się nauczyło w "szkółce medycznej" zwanej AKADEMIĄ lub obecnie UNIWERSYTETEM MEDYCZNYM. Większość asystentów traktuje studentów jak zło konieczne, więc "sprzedawanie’ wiedzy nie wchodzi w rachubę. A i dalsze "szkolenie" szwankuje także. Stąd między innymi bierze się niechęć do środowiska.

Dodawanie komentarza