2/3
2010-01-25 08:45:44
2/3 wyjazdu za nami. Juz nie tacy bladzi, ale zmordowani jak przed urlopem, osiedlismy na "naszej wyspie". Wrazenia w trakcie wyjazdu? Niestety chyba dominuje rozczarowanie. Nie jest tak rajsko, jak byc mialo. Za wszystko trzeba slono placic, nawet za kostke lodu do ratowania oparzonej nogi. Tak tak, nabylam oparzenie II stopnia, za ktore tez musialam zaplacic. Pewien pan podwozil mnie na skuterze do portu i gdy pani pokraka probowala sie ze skutera stoczyc, przytknela noge do rozgrzanej do czerwonosci aluminiowej rury wydechowej. No nic, przynajmniej inne plagi mnie jeszcze nie dosiegly.
Mam mnostwo zdjec, ktorymi bede chciala sie z Wami podzielic, mnostwo opowiesci i wrazen z Malezji, Singapuru i Indonezji. Lece, bo gotowam spedzic pozostala 1/3 w kafejce internetowej ;) Trzymajcie sie cieplutko, nie dajcie sie zimie, a juz niebawem przywioze Wam troche slonca :*
czytaj resztę »zyje :)
2010-01-12 02:46:25
Dolecialam. Z problemami, ale do celu. Mam sie calkiem niezle. Internet dorwalam z lapanki w trakcie sniadania, wiec nie bede sie rozpisywac ani wrzucac fotek, ale przy najblizszej okazji obiecuje poprawe :) Dzis ruszamy z Kuala Lumpur do Melaki, za 2 dni Singapur, a potem... Borneo :) Trzymajcie sie cieplo, tu jest goraco jak cholera. Buziaki.
czytaj resztę »projekt Malezja - start!
2010-01-08 21:18:44
Kochani, na mnie już czas. O 6:25 lecimy, więc już nie zdążę naskrobać niczego ciekawego. Na miejscu pewnie też nie będzie okazji, żeby zrobić blogowy update, więc "zobaczymy" się dopiero w lutym. Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się zimie.

projekt Malezja - początek końca
2010-01-07 16:58:05
Padam na ryj ze zmęczenia. Do tego wszystko się pieprzy i non stop mam pod górę. I to dziwne przeczucie, że szlag mnie trafi w tej Malezji...
Na wszelki wypadek wypada się pożegnać, co? Chociaż mówią, że złego licho nie bierze.
Pa.
czytaj resztę »