Kazik

2010-03-02 20:46:40

Słomiana wdowa ze mnie. Pan wyjechał służbowo, więc robię wielkie nic, sączę resztkę sylwestrowego szampana i oglądam seriale, do oglądania których wstyd się przyznać.

Kazimierz mnie wzywa. 19. i 20.03 będę penetrować jego zakamarki. Byliście kiedyś w Kazimierzu Dolnym? Ja też nie. I hotel fajny mi się trafił :) A wszystko po to, by oświecić się nieco w kwestii pomp insulinowych.

Chyba się wstawiłam...



Dodane w na luzie

Komentarze: 7

mumina 07.03.2010 r., 23:57
...łeee... ale wypas... a ja pryszcze będę hodować na oddziale :(
AG 05.03.2010 r., 15:07
uwielbiam Kazimierz od jakiegoś czasu jestem tam rok w rok :)
tecumseh 03.03.2010 r., 09:02
Miejsce szkoleń musi być z wyższej półki, za wyższe pieniądze, sie wie! I pomysleć, z czego utrzymywały by się te hotele, gdyby nie szkolenia, konferencje, za pieniądze niemałe. Aby tylko w jakiś tam, nawet podświadomy, sposób skusić kursantów. Nietety nierzadko, nawet tu w kraju gdzie przyszło mi żyć od lat kilku, często takie spotkania (abstrahując od treści merytorycznych na nich przekazywanych) są fajną oskocznią, choć zawsze czuje jakis niesmak, myśląc o wydanych na ten blichtr cały pieniądzach. P.S. Nie, no Kaeri chyba się nie wstawiłaś - w klawisze, jak na tekst patrzę, jeszcze trafiałaś. Pewnie Ci się jeno wydawało, jak tym co Wojskiego słuchali.
kaeri 02.03.2010 r., 21:07
Za mało bąbelków, żeby był kac :)
misiek 02.03.2010 r., 20:57
Ale katzenjammer już nie :)))
terenia 02.03.2010 r., 20:56
Bywam w Kazimierzu od czasu do czasu. Wiem gdzie lezy Twoj hotel :-)))))) po lewej stronie szosy wiodacej do Kazimierza, a po prawej jest Wisla, bardzo blisko centrum miasta. Jak bylo sie raz w Kazimierzu ,to potem chce sie tam ciagle powracac :-)))))))))))))))
misiek 02.03.2010 r., 20:55
Kaz is OK!

Dodawanie komentarza