jestem
2010-02-03 20:52:50
W zasadzie już od 3 dni, ale dojść do siebie nie mogę.
Spędziłam 24 godziny w samolocie, przeskoczyłam kilka stref czasowych i zaliczyłam różnicę 50 st.C, więc proszę o wyrozumiałość. Co się zmieniło? Cholernie marznę, kładę się spać o 18:00 i wszystkie dania przyprawiam ostrą papryką. A, nie słyszę na prawe ucho. Ale przynajmniej nie sram na dziesiąty zagon, nie mam napadów duszności krtaniowej i ani jednego dnia urlopu nie spędziłam w wyrze.
Przygotowuję się do relacji, lecz póki co cenzuruję miliony gigabajtów zdjęć.
Całuję :*
Dodane w
na luzie
