2/3
2010-01-25 08:45:44
2/3 wyjazdu za nami. Juz nie tacy bladzi, ale zmordowani jak przed urlopem, osiedlismy na "naszej wyspie". Wrazenia w trakcie wyjazdu? Niestety chyba dominuje rozczarowanie. Nie jest tak rajsko, jak byc mialo. Za wszystko trzeba slono placic, nawet za kostke lodu do ratowania oparzonej nogi. Tak tak, nabylam oparzenie II stopnia, za ktore tez musialam zaplacic. Pewien pan podwozil mnie na skuterze do portu i gdy pani pokraka probowala sie ze skutera stoczyc, przytknela noge do rozgrzanej do czerwonosci aluminiowej rury wydechowej. No nic, przynajmniej inne plagi mnie jeszcze nie dosiegly.
Mam mnostwo zdjec, ktorymi bede chciala sie z Wami podzielic, mnostwo opowiesci i wrazen z Malezji, Singapuru i Indonezji. Lece, bo gotowam spedzic pozostala 1/3 w kafejce internetowej ;) Trzymajcie sie cieplutko, nie dajcie sie zimie, a juz niebawem przywioze Wam troche slonca :*
