świadek

2009-10-05 20:03:34

Będę świadkiem, to znaczy jego żeńską formą (nie lubię słowa "świadkowa") na ślubie Szarej Mieci. Nie chcę panikować, ale... TO JEST MÓJ PIERWSZY RAZ I NIE WIEM, CO OPRÓCZ WIECZORU PANIEŃSKIEGO MAM ZORGANIZOWAĆ I W OGÓLE CO NALEŻY DO MOICH OBOWIĄZKÓW I CZY PODOŁAM, A JAK NIE PODOŁAM, TO PEWNIE CAŁE WESELE SIĘ PRZEZE MNIE POSYPIE, A JAK SIĘ POSYPIE, TO SZARA MIECIA MI TEGO NIE WYBACZY, A TAK NA MARGINESIE, TO W CO MAM SIĘ UBRAĆ?

Uff, wreszcie to z siebie wyrzuciłam.

Pomożecie?



Dodane w na luzie

Komentarze: 17

mumina 12.10.2009 r., 22:31
do pieca, do pieca, do pieca...może zakalca z tego nie będzie...
kaeri 11.10.2009 r., 09:18
Dorzuć jeszcze do pieca. Niebawem dyżury w tym siedlisku zawiści i złoślwości przestaną być moim zmartwieniem.
mumina 10.10.2009 r., 20:46
jak dla mnie bomba, ale jak się Siotrze nie podoba.... to niech mię zdradzi dla Kogoś Innego :)
kaeri 10.10.2009 r., 13:32
Chyba taka konfiguracja dyżurantów nie jest zbyt szczęśliwa :((
mumina 10.10.2009 r., 13:04
...spontan polegał na przyjęciach aż po świt... żaden spontan...normalka...
Katusiek 09.10.2009 r., 12:26
Ja bym radziła zabrać Stoperan :D
kaeri 07.10.2009 r., 08:20
Niczego nie planujmy, będzie spontan.
mumina 06.10.2009 r., 21:57
...ostatnio miało być miło i przyjemnie... miała byc kolacja i kącik manikjurowy... a było w pędzie, na chybcika i po nocy... nie zaplanujesz, jak będzie teraz... Siostry K&SzM już drżą z niepewności o swój los na piętrach :)
przenitek 06.10.2009 r., 21:19
Wieczór panieński na dyżurze, no, no, no może być nieźle, żeby to zobaczyć gotów byłbym się nawet na oddział nająć ; ))))))))
mumina 06.10.2009 r., 20:30
...może wspólny dyżurek na rozgrzewkę? w ten czwartek?
kaeri 06.10.2009 r., 15:33
Kochani, dziękuję za tak dużo cennych rad. Oczywiście jeśli ktoś chce coś jeszcze dorzucić, to ja chętnie poczytam :))) Ślub niby dopiero w czerwcu, ale zanim się obejrzę, czerwiec nastanie. A może jakieś pomysły na niestandardowy wieczór panieński?
gina@etiuda.net.pl 06.10.2009 r., 14:24
http://weddingsisters.pl/ -ślubne siostry pomogą ;)
Dziadzia 06.10.2009 r., 00:56
Z praktyki-dopilnuj, żeby Miecia miała w pantoflu(pod piętą) złożony foliowy woreczek. P.młoda najczęściej nie ma do czego zbierać grosiwa, co go usłużni sypia, nie ma też kieszeni, a w rękawiczkę nie bardzo wypada... Przytrzymaj obok siebie potulnego chlopaka, jako "blumentraegera"-nie będziesz w końcu tych wiechci sama trzymać...Trzy razy sprawdź, czy świadek NA PEWNO ma obrączki...Zabierz dla siebie zapasową parę pończoch, bo jak Ci w kościele oczka pójdą, to samopoczucie siądzie...Resztę dopisał poprzednik. Aha, zabierz na wesele Alka-Prim, glukozę20-kę i vit.C 0,5 i jakiś zestaw do żyły-rano mogą być pomocne. Vaya con Dios!
twój mail.. 06.10.2009 r., 00:09
Marta, sloneczko, oprocz panienskiego wieczoru, to masz stac przypannie mlodej jak straznik i wypelniac wszystkie jej zyczenia podczas ceremoni slubnej, czytajac w jej myslach :-)))))) Podawac chusteczke do otarcia (ewentualnych) lez, potrzymac kwiatuszki, gdzy zajdzie potrzeba (bo panna mloda musi sie gdzies podrapac, albo poprawic krzywo siedzaca kreacje. Miec w pogotowiu pare agrafek (moze sie welon urwac) buteleczke perfum (chociaz dzisiaj to moze lepiej jakis srodek dezynfekcyny do rak - grypa) trzymac szal albo biale futerko, aby okryc panne mloda, gdy zimny wiatr zawieje, miec plaster na piety, bo w nowych butach moze sobie piety uszkodzic, przybory do makijazu i grzebien, aby poprawic urode i loczki. Wiecej juz Ci nie napisze, sama pokrec glowa i badz jej matka, siostra, aniolem strozem i oddana przyjaciolka :-)))))))))) Wesolej zabawy! :-))))))))
przenitek 05.10.2009 r., 22:20
....... ale chętnie posłucham relacji z wieczoru panieńskiego ; )))
przenitek 05.10.2009 r., 22:19
Hmmmmmm, no ja Ci Siostra nie pomogę ; )))))
mumina 05.10.2009 r., 21:46
...jakby co, to pomogę :) się nie martwi, da se radę :)

Dodawanie komentarza