o facetach

2009-07-13 19:49:02

Poczytuję sobie ostatnio książkę "Kobiety pragną bardziej" (istnieje film pod tym samym tytułem, ale tym razem nie poszłam na łatwiznę).

 pictures.jpeg

W skrócie rzecz ujmując: zdesperowane laski piszą listy (maile?) do Grega Behrendta (pracował jako konsultant przy kręceniu serialu "Seks w wielkim mieście"), a ten udziela im rad (czyt. za każdym razem wylewa na głowę kubeł zimnej wody), przedstawiając męski punkt widzenia. Kobitki! (zwłaszcza te randkujące) To bardzo cenny podręcznik. Nie zdawałam sobie sprawy, na jak wiele sposobów faceci potrafią zakomunikować: "Halo! Nie zależy mi na tobie!", nie mówiąc tego wprost. A my, spragnione bliskości i bojące się życia w pojedynkę, w każdych okolicznościach potrafimy znaleźć dla nich usprawiedliwienie. Godzimy się na bycie tą trzecią, wybaczamy zdrady, puszczamy płazem niesłowność, przymykamy oczy na jawne objawy braku zaangażowania, itd...

Panowie! Nie zrozumcie mnie źle, ten wpis nie jest skierowany przeciwko Wam. Uwielbiam Was wszystkich bez wyjątku, bez Was świat byłby nie do wytrzymania (kto by zdzierżył tyle bab ;)). Chcę tylko uświadomić koleżankom, że miłość bywa ślepa, a niektóre zachowania panów nie zasługują na naszą krótkowzroczność.

Może macie jakieś przemyślenia w temacie?



Dodane w życie

Komentarze: 4

przenitek 14.07.2009 r., 22:41
Dlatego nie ma się co fiksować, że faceci to ta zła nacja, a kobiety są ok, bo jak wiemy rzeczywistość jest dużo bardziej zróżnicowana : )))
misiek 14.07.2009 r., 21:24
Oj nie nadążacie za polityką! Juz od co najmniej 2 lat wiadomo, że nikt nie jest w stanie przekonać niektórych o bariwe! Zatem białe może mieć różne odcienie, tak jak i czarne. Kobiety też mogą mieć odcienie :) I to nie tylko skórne...
kaeri 14.07.2009 r., 20:55
Zgadzam się z Tobą. Książka, jak sam tytuł sugeruje, przedstawia panie jako te "cacy", a panów jako tych "be". Ale wszyscy wiemy (autor książki również), że w życiu nie jest tak, że czarne jest czarne, a białe jest białe ;) Mój wpis jest małą prowokacją, miał wygenerować burzliwą dyskusję. Nie udało się :/
przenitek 14.07.2009 r., 20:06
No ja akurat jako facet nie powinienem się może pierwszy wypowiadać w tej kwestii, ale: myślę sobie tak, że nigdy nie jest tak, że kobieta jest dobra, a facet zły, bo i wśród przedstawicielek płci pięknej zdarzają się bardzo przebiegłe "sztuki", które doskonale pod parasolem miłych gestów kamuflują swoje rzeczywiste cele. Miłość jak mówią jest ślepa i bez względu na to czy jesteś kobietą, czy mężczyzną bardzo łatwo wpaść w jej sidła, a później często jest tak, że kochając nie dostrzegamy, lub nie chcemy dostrzegać wielu zachowań, gestów i wypowiedzi. Nad uczuciem nie jesteśmy w stanie panować..... może dobrze.

Dodawanie komentarza