Tańcowała igła z nitką – nowy rozdział w historii medycyny estetycznej

2014-04-16 11:20:51

Nici aptos

Od dłuższego już czasu w medycynie estetycznej panuje trend osiągania efektów naturalnych, a nie jak zdarzało się jeszcze kilka lat temu – karykaturalnych i przerysowanych. Pokrywa się to jednocześnie z coraz powszechniejszymi zabiegami estetycznymi. Wizyty w klinikach medycyny estetycznej stają się coraz bardziej egalitarne. Można wymienić przynajmniej trzy powody, dla których tak się dzieje: zabiegi są coraz tańsze i coraz mniej bolesne, a efekty coraz bardziej satysfakcjonujące. Wszystkie trzy warunki spełniają, robiące ostatnio wielką karierę, zabiegi liftingu nitkowego.

Zabiegi z użyciem rozpuszczalnych nici Aptos są dedykowane mężczyznom i kobietom o nawet wyjątkowo cienkiej skórze lub tej z cienką warstwą tkanki tłuszczowej. Nici Aptos umożliwiają skuteczny facelifting: podniesienie brwi oraz poprawienie ich linii, zredukowanie zmarszczek wokół ust i nosa, a także ogólne wymodelowanie owalu twarzy, żuchwy i podbródka. Excellence pomaga w przypadku zwiotczenia i opadania tkanek mięśniowych. Z kolei widoczniejsze zmiany niweluje technika Light Lift.

Samoistnie wchłaniające się nici Aptos, czyli tzw. bioabsorbowalne, sprawiają, że skuteczne jest armirowanie nie tylko twarzy. Ich skuteczność potwierdzają natychmiastowe efekty, jednak wyjątkowe jest także ich działanie długoterminowe. Przez rok, który potrzebują, aby się całkowicie wchłonąć, nici wytwarzają kwas polimlekowy, dzięki czemu nie tylko retuszują niedoskonałości skóry, ale przede wszystkim sprawiają, że zaczyna samoistną rewitalizację.

Innowacyjna technika Excellence zasadza się na nowoczesnych, trwałych niciach oraz minimalnej inwazyjności (zabieg można wykonać przy zaledwie jednym wkłuciu!). Dostępne są cztery warianty techniki:

  • Excellence Visage – nici z mikrowypustkami nowego typu tworzą spiralny wzór, który jest w stanie wymodelować nawet trudne typy zmarszczek, bez żadnych blizn;

  • Excellence Elegance – nici z tradycyjnie ułożonymi wypustkami poradzą sobie z oznakami starzenia się skóry twarzy i szyi, a nawet na brzuchu i wewnętrznej stronie ud oraz ramion;

  • Excellence Contour – wyjątkowo cienkie nici bez mikrowypustek, za to ze specjalnymi węzełkami przeznaczone są do korekty szczególnie wrażliwych i delikatnych miejsc na ciele lub twarzy m.in.: oczu, ust, podbródka, szyi i dekoltu;

  • Excellence Body – nici świetnie poprawiające wygląd nawet dużych obszarów ciała (piersi, fałd nadkolanowych, wewnętrznej strony ud, ramion), zarówno wiotkiej i opadającej skóry, jak i grubej lub objętej cellulitem.

 

Inną techniką z użyciem nici Aptos jest Light Lift. Lifting w tym przypadku osiągany jest dzięki mikrowypustkom, które zakotwiczają się w tkankach miękkich. Stworzone z nich rusztowanie pomaga utrzymać skórę w dawnym położeniu, a wytwarzany dzięki nim kwas polimlekowy, także w tym przypadku spowalnia dalsze starzenie skóry. Light Lift radzi sobie z ptozami w bardziej zaawansowanym stadium. Technika dostępna jest w trzech wariantach:

  • Light Lift Thread 2G – podwójna igła rozłączona po wprowadzeniu odpowiednio głęboko pozwala uniknąć blizn (jedno wkłucie!) i wzmocnić stabilność liftingu m.in.: okolic kości jarzmowej, podbródka, żuchwy i łuku brwiowego;

  • Light Lift Needle 2G - podwójna igła wprowadza długą, 50-centymetrową nić, którą specjalista zakreśla koła przypominające pętle, zabezpieczając tym samym tkankę przed przemieszczaniem, co gwarantuje trwałość efektów zabiegu polecanego przy modelowaniu żuchwy, podbródka oraz liftingu okolic kości policzkowej;

  • Light Lift Spring – innowacyjny materiał w kształcie malutkich sprężynek wprowadzany jest za pomocą igły na odpowiednią głębokość, gdzie podnosi opadające obszary tkanki miękkiej, nie ograniczając przy tym ekspresji twarzy pacjenta;

Efekt liftingu jeszcze nigdy nie był tak łatwy do osiągnięcia. Natychmiastowe rezultaty, minimalna inwazyjność, brak blizn, rewitalizacja cery i brak ryzyka związanego z efektem maski – na takie zabiegi czekały kobiety i na takie zabiegi coraz więcej z nich się decyduje. Zabieg medycyny estetycznej nie ma na celu stworzenia manekina bez żadnych uzdolnień mimicznych, tylko podkreślenie naturalnego piękna – i nareszcie mamy ku temu odpowiednie środki.

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Stulejka u dzieci – jak sobie z nią radzić?

2014-04-07 15:22:10

 

Nie wszyscy rodzice są świadomi tego, jak dbać o codzienną higienę chłopców. A przecież już od najmłodszych lat powinniśmy starać się o to, aby nasze pociechy wyrobiły sobie właściwe nawyki i nie doprowadzały do gromadzenia się pod napletkiem bakterii wywołujących zakażenia. Dlatego tak ważne jest, aby uczyć chłopców przy każdej kąpieli odciągać napletek i przemywać prącie wodą. Niestety, często się zdarza, że jest to niemożliwe, gdyż skórka okrywająca żołądź jest zbyt ciasna. Mówimy wtedy o stulejce, której nie powinniśmy ignorować. Kiedy trzeba pomyśleć o wizycie u lekarza i czy zawsze wiąże się to z planowaniem operacji?

 

W ciągu pierwszych trzech lat życia stulejka jest czymś zupełnie naturalnym i uważa się ją za właściwy stan fizjologiczny, nie jest zatem najmniejszym powodem do zmartwień. Żołądź jest w tym wieku ściśle sklejona z wewnętrzną stroną napletka, natura w ten sposób zabezpiecza chłopców przed zakażeniami i podrażnieniami. Napletek odkleja się od żołędzi wraz z wiekiem dziecka, a szybkość tego procesu jest zależna od tempa rozwoju i gospodarki hormonalnej każdego chłopca. Zazwyczaj możliwość odprowadzenia napletka pojawia się dopiero około 3 roku życia, choć u znacznej części chłopców jest to możliwe tylko częściowo – i to również jeszcze nie powinno martwić, jest to naturalny etap rozwoju człowieka. Do lekarza należy udać się wtedy, gdy mamy do czynienia ze stanami zapalnymi lub trudnościami w oddawaniu moczu. Taki przypadek diagnozuje urolog dziecięcy i to z nim należy skonsultować ewentualne leczenie stulejki lub operację usunięcia napletka.

 

Po ukończeniu trzech lat życia 90% chłopców ma odprowadzalny, bądź częściowo odprowadzalny napletek. Wtedy trzeba zwrócić większą uwagę na codzienną higienę prącia. Jeżeli jednak zbyt ciasny napletek uniemożliwia ściągnięcie go poniżej żołędzi, mamy do czynienia ze stulejką.

 

Chłopiec ze stulejką

Zanim zaczniemy się martwić, należy określić, czy jest to stulejka patologiczna, czy też znacznie częściej występująca stulejka fizjologiczna. Możemy to skonsultować z lekarzem lub sprawdzić sami w domu. Stulejka fizjologiczna oznacza wspólny nabłonek żołędzi i blaszki wewnętrznej napletka, choć może też być wynikiem małej elastyczności skóry. Można ją odróżnić od stulejki patologicznej dość łatwo – ujście napletka jest pofałdowane, lecz nie ma na nim blizn, błona śluzowa blaszki wewnętrznej napletka wynicowuje się przez ujście, a żołądź jest częściowo widoczna po odsunięciu pokrywającej ją skórki. Stulejkę patologiczną rozpoznajemy po tym, że pod napletkiem zalegają resztki moczu wraz z mastką, co powoduje stany zapalne i utrudnienia w oddawaniu moczu, a wiąże się również z występowaniem blizn. Napletka nie da się odprowadzić poniżej żołędzi, a przy każdej próbie skórka jest twarda, napięta i ma biały kolor. Stulejka patologiczna może być wywołana przez nieprawidłowe ustępowanie stulejki fizjologicznej lub w związku z powikłaniami po przebytych chorobach (ostrych i przewlekłych stanach zapalnych) oraz urazami, np. wywołanymi przez zbyt brutalne odciąganie napletka.

 

Kiedy stulejka wymaga leczenia? Przy postaci patologicznej – zawsze, gdyż wiąże się ona z ryzykiem zablokowania upływu moczu, a nieleczona może w dorosłym życiu sprzyjać chorobom przenoszonym drogą płciową, a nawet rozwojowi raka prącia. Stulejka fizjologiczna może być operowana, lecz na początek zaleca się zwiększenie uwagi na prawidłową higienę prącia. Przy codziennej kąpieli należy bardzo delikatnie naciągać napletek do pierwszego oporu, a następnie przemywać wodą z mydłem - w wielu przypadkach stulejka ustępuje samoistnie wraz z rozwojem dziecka, jeżeli prącie jest utrzymane w należytej czystości. Najważniejsze jest, aby nie robić niczego na siłę, gdyż zbytnie naciąganie skórki może doprowadzić do urazów, a zabliźniające się ranki powodują twardnienie napletka, co może sprawić, że stulejka przerodzi się w postać patologiczną. Ponadto jest to najlepszy sposób, aby zrazić dziecko do codziennej higieny intymnej.

 

Jeżeli stulejka fizjologiczna nie ustępuje, trzeba pomyśleć o leczeniu. Może ono polegać na miejscowym stosowaniu sterydów, należy robić to przez okres od 8 do 12 tygodni, ale tylko po konsultacji z lekarzem. Wiele osób decyduje się na chirurgiczny zabieg usunięcia stulejki, który przy fizjologicznej postaci przypadłości jest dokonywany na życzenie rodziców, a przy schorzeniu patologicznym powinien być wykonywany na zalecenie lekarza.

 

Wykonuje się zabiegi dwojakiego rodzaju – obrzezania lub chirurgicznej plastyki napletka. Rodzaj zabiegu zależy tylko od indywidualnych preferencji rodziców. Plastyka napletka polega na wycinaniu jego zabliźnionego obwodu oraz poszerzenie go tak, aby mógł okrywać żołądź, przy możliwości jego odciągnięcia. Obrzezanie to całkowite wycięcie napletka, co gwarantuje, że stulejka już nigdy nie wróci, choć wiąże się z całkowitym odsłonięciem żołędzi. Oba typy operacji są bezpieczne i charakteryzują się wysoką skutecznością.

 

Jak podjąć właściwą decyzję? Przede wszystkim bez niepotrzebnych emocji, gdyż zwężony napletek można przez dłuższy czas obserwować przy codziennej kąpieli, dlatego też sposób leczenia stulejki można wybrać w racjonalny i odpowiedzialny sposób. W USA obserwujemy zjawisko powracającej okresowo mody na obrzezanie, które cieszy się w tym kraju ogromną popularnością, polscy lekarze częściej powściągliwie proponują leczenie steroidami. Najważniejsze, żeby nie naciągać na siłę zbyt ciasnego napletka, lecz zdecydować się na bardziej racjonalną i skuteczną formę walki ze stulejką. A także pamiętać o codziennej higienie i profilaktyce – wieczorna kąpiel to nie tylko czyste uszy i szyja!

czytaj resztę »

Dodane w życie intmne | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Leczenie nietrzymania moczu bez skalpela

2014-03-19 08:49:16

Nietrzymanie moczu należy do tej grupy przypadłości, które oprócz fizycznych dolegliwości powodują dyskomfort psychiczny cierpiących na nie osób. Pacjenci dotknięci tym schorzeniem są na tyle zawstydzeni jego przykrymi konsekwencjami, że temat ten wciąż pozostaje w sferze tabu, a ich wiedza dotycząca skutecznych kuracji jest niewystarczająca, by zdecydować się na uwolnienie od dolegliwości.

U źródeł problemu

Zanim rozeznamy się w dostępnych metodach leczenia schorzenia związanego z niekontrolowanym wyciekiem moczu, zwanym inaczej inkontynencją, dobrze jest zgłębić naturę problemu. Wyróżnia się dwa schorzenia: tzw. pęcherz nadreaktywny oraz wysiłkowe nietrzymanie moczu (NTM). Różnią się one m.in. tym, że pierwszy może wystąpić u kobiet i u mężczyzn, podczas gdy grupą narażoną na drugi typ schorzenia są z reguły kobiety. Do bezpośrednich przyczyn wysiłkowego nietrzymania moczu zalicza się: osłabienie mięśni Kegla (wyściełających dno miednicy) oraz wiotczenie ścian pochwy. Na skutek utraty elastyczności mięśni dna miednicy, na których spoczywa ciężar wszystkich narządów jamy brzusznej, i górnej ściany pochwy następuje odchylenie cewki moczowej. To powoduje mimowolne oddawanie moczu przy wykonywaniu czynności wysiłkowych. Niepożądana reakcja może więc pojawić się w momencie schylania się po jakiś przedmiot, dźwigania torby z zakupami czy wykonywania ćwiczeń fizycznych. Niekontrolowanym wydalaniem moczu można też zostać zaskoczoną podczas kaszlu, kichnięcia, ataku śmiechu.

NTM nie takie rzadkie

Wbrew powszechnym opiniom, problem wysiłkowego nietrzymania moczu dotyka nie tylko pań w zaawansowanym wieku. W grupie największego ryzyka znajdują się bowiem kobiety po porodzie i w okresie przekwitania. Statystyki są nieubłagane i mówią o tym, że schorzenie to może dotyczyć nawet 50% dorosłych Polek! Inne czynniki, które mogą mieć wpływ na pogarszanie się umięśnienia w obrębie miednicy to np. nadmierna masa ciała, palenie papierosów, ciężka praca fizyczna.

Zamiast leków i skalpela

Tak jak w przypadku wielu schorzeń, także i przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu ważna jest profilaktyka, np. wykonywanie ćwiczeń wzmacniających mięśnie Kegla czy unikanie ryzykownych nawyków: palenia papierosów, picia napojów z zawartością kofeiny. Ważne jest też utrzymywanie prawidłowej masy ciała. Ponadto stosowana w pierwszych fazach przekwitania terapia hormonalna nastawiona na regulację poziomu estrogenów może sprzyjać dostatecznemu umięśnieniu miednicy.

Co jednak, gdy na przeciwdziałanie problemu jest już za późno? W przypadku łagodnej wersji schorzenia nie należy rezygnować ze wspomnianych ćwiczeń, można nosić specjalne wkładki, wyeliminować papierosy i kawę z listy codziennych nawyków.

Przy bardziej nasilonej postaci inkontynencji, zalecanych jest kilka metod radzenia sobie z nią: od stosowania leków antycholinergicznych, które działają na układ nerwowy, przez elektrostymulacje, po operacje chirurgiczne.

Alternatywą dla operacji chirurgicznej, lub nie zawsze skutecznej kuracji farmakologicznej, jest zabieg przy użyciu lasera. Jest on prosty i nieinwazyjny, bo odbywa się bez udziału skalpela. Laserowe leczenie nietrzymania moczu ma prowadzić do wzmocnienia ścianek pochwy, powięzi wewnątrzmacicznej oraz wylotu cewki moczowej, której kąt wraca do prawidłowego nachylenia. Uzyskuje się to m.in. poprzez poprawienie elastyczności ścian pochwy na skutek zwiększenia liczby włókien kolagenowych w niej zawartych. Laser działa obkurczająco na tkanki, a jednocześnie stymulująco na śluzówkę.

Laser na nietrzymanie moczu

Zabieg laserowy jest szybki, trwa pół godziny, bezpieczny, bezbolesny. Kolejną jego przewagą nad operacją jest możliwość wykonania w gabinetach ginekologicznych. Pacjentki szybko wracają po nim do siebie, nie są narażone na czasowe wyłączenie z życia zawodowego jak w przypadku interwencji chirurgicznej. Muszą jedynie zachować 2-3-tygodniową abstynencję seksualną i stosować podpaski.

Z reguły jednorazowe poddanie się zabiegowi rozwiązuje problem na okres 3 lat. Dla wzmocnienia efektu zalecane są ćwiczenia mięśni Kegla i regulacja farmakologiczna poziomu hormonów w przypadku kobiet w okresie menopauzy. Jest to o tyle istotne, że może definitywnie zapobiec nawrotom choroby. U kobiet w wieku rozrodczym, planujących ciążę, może wystąpić ryzyko pojawienia się inkontynencji, jednak jest ono mniejsze niż w przypadku pań, które nie poddały się temu zabiegowi. Z możliwości leczenia przy użyciu lasera wykluczone są kobiety chore na raka i cierpiące na infekcje dróg rodno-moczowych.

czytaj resztę »

Dodane w życie intmne | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Co robić kiedy rozmiar ma znaczenie?

2013-08-06 15:29:17

 

Nie jest tajemnicą, że większość mężczyzn niezadowolonych z rozmiaru swojego penisa, nie ma ku temu racjonalnych przesłanek. Badania prof. Zbigniewa Izdebskiego „Seksualność Polaków 2011” wykazały, co prawda, że zadowolenie z rozmiaru swojego członka deklaruje aż 87% polskich mężczyzn, niepokoi jednak fakt, że odpowiedzi na to pytanie udzieliło jedynie 237, z ponad trzech tysięcy respondentów. Z badań prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza wynika, że zadowolonych ze swojego przyrodzenia jest ledwie połowa mężczyzn. Przy tak niskiej akceptacji swojego penisa, znamienny jest fakt, że 90% mężczyzn uważa, że ich niepowodzenia seksualne bardzo wyraźnie i dotkliwie odbijają się na poczuciu własnej wartości.

 

mężczyznaObecne standardy kulturowe nastawione są na wyczyny seksualne. Kobiety wymagają każdorazowego osiągania orgazmów, mężczyźni czują się zobligowani do ich dawania. Świat działa na zasadzie transakcji, a ten mechanizm przestąpił także drzwi sypialni. Wielokrotnie marzenia o powiększeniu członka są jedynie zastępczym rozwiązaniem innych problemów, scedowanych na tę namacalną, urojoną dysfunkcję. Mikropenis, czyli ten poniżej 7 centymetrów długości, ma przecież jedynie sześciu na stu mężczyzn. Braki rozmiarowe z łatwością nadrobić można sztuczkami z zakresu sztuki miłosnej i gadżetami erotycznymi. Jeżeli jednak mężczyzna decyduje się na powiększenie penisa, powinien wybrać odpowiednią metodę działania.

 

Kosmetyki

Jest to najmniej ingerencyjny i najbezpieczniejszy sposób poprawienia rozmiaru przyrodzenia. Kosmetyki tego typu pobudzają ciała jamiste do wzrostu oraz wzmagają napływ krwi do prącia. Jednym z popularniejszych produktów tego typu jest PeniSizer Gel (penisizer.pl), stworzony na bazie aktywnych składników ziołowych. Żel ma zapewnić twardszą i nasiloną erekcję, która może okazać się dla mężczyzny wystarczająco efektownym rezultatem. Preparat wystarczy nanieść kilka minut przed zbliżeniem.

 

Pompki

Sposób rodem z sex shopu. Sklepy tego rodzaju już dawno utraciły swoją złą renomę. Coraz częściej witryny obserwują ludzie, którym jeszcze kilkanaście lat temu nie wypadało interesować się asortymentem tych podejrzanych przybytków. Popularności sklepom dla dorosłych przysporzył na pewno Internet, dając poczucie anonimowości i komfortu wizyty w sklepie bez wychodzenia z domu.

 

Pompki do penisów uchodzą za skuteczny sposób choć ich niewątpliwą wadą jest krótkotrwały efekt. Zbyt częste stosowanie może niestety rozciągnąć skórę na penisie, a przez to doprowadzić do stanu, w którym wymagane będzie zastosowanie pompki każdorazowo przed stosunkiem.

 

Chirurgiczne powiększanie penisa

Niemal 1/3 męskiego członka ukryta jest wewnątrz ciała. Dzięki przecięciu wiązadła mocującego i uwolnienia wiązadła podwieszającego, można uzyskać efekt wydłużenia penisa o około 2-3 centymetry.

 

Inną, bezpieczniejszą metodą chirurgiczną jest iniekcja żelu kwasu hialuronowego. Zabieg trwa zaledwie 20-30 minut i przynosi naprawdę zadowalające efekty, znacznie poprawiając obwód członka. Niestety, jak wiadomo kwas hialuronowy jest wchłaniany przez organizm, więc zabieg nie jest jednorazowy. Powtarzanie iniekcji jest konieczne co 10 do 12 miesięcy.

czytaj resztę »

Dodane w życie intmne | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Męskie tabu – przedwczesny wytrysk to problem co trzeciego mężczyzny!

2013-03-21 10:39:13

 

Problem, z którym zmaga się co trzeci mężczyzna w Polsce jest tym bardziej wstydliwy, że przylgnęła mu łatka kłopotu niedoświadczonych młodzików. A który z kochanków chciałby za takiego uchodzić? Mężczyzna po trzydziestce wolałby raczej mieć renomę biegłego w sztuce ars amandi uwodziciela, w zamian zaś często walczy z upokorzeniem wywołanym przez przedwczesny wytrysk. Badania pokazują, że ta przykra dysfunkcja dotyczy aż 20% europejczyków po 40 roku życia.

 

Mimo, że według definicji jest to „niezdolność powstrzymania wytrysku przed wspólnym doznaniem przyjemności przez oboje partnerów” to specjaliści są zgodni, że problem ten jest o wiele bardziej skomplikowany. Jest to niezdolność mężczyzny do decydowania o długości stosunku, brak kontroli nad wytryskiem, który pojawia się po krótkim czasie trwania stosunku, a często nawet przed wprowadzeniem penisa do pochwy.

 

Epizodyczna dysfunkcja nie jest patologiczna jeśli spełnia jakikolwiek z wymienionych warunków: nowa partnerka seksualna, rzadkie współżycie, kontakt seksualny po dłuższej przerwie, brak komfortowych warunków powodujący stres.

chłopak

 

Pomijając powyższe argumenty uogólniony (czyli pojawiający się przy każdej próbie kontaktu seksualnego) i sytuacyjny (czyli pojawiający się w powtarzających się warunkach) przedwczesny wytrysk wywołać może szereg przyczyn. Mogą mieć one podłoże psychologiczne: traumatyczna inicjacja seksualna, nieujawnione tendencje homoseksualne, kompleksy dotyczące penisa, narcyzm, przeniesienie do współżycia z partnerką przyzwyczajeń masturbacyjnych. Przedwczesny wytrysk może być spowodowany również nerwicą, chorobami, zmęczeniem i wyczerpaniem. Może być skutkiem ubocznym kuracji farmakologicznej lub konsekwencją zażywania narkotyków. Czasami przyczyna leży w nadwrażliwości członka.

 

Jedną z wielu przyczyn tej najpopularniejszej dysfunkcji seksualnej jest romans. Przedwczesny wytrysk może być symbolem i symptomem odrzucenia partnerki na rzecz nowej. Mimo, że nie zdarza się to często, kobiety podświadomie doszukują się tej przyczyny w problemach partnera. Brak szczerości w stałym związku podczas prowadzonej terapii może niestety doprowadzić do jego załamania a nawet rozpadu.

facet

 

Metody opóźniania i wydłużania stosunku u mężczyzn, są tak samo liczne jak przyczyny problemu. O czym warto wspomnieć, szacuje się, że aż 90% leczonych mężczyzn może liczyć na sukces terapii! Zalecenia lekarza mogą być bardzo różne: od metod relaksacyjnych, treningów masturbacyjnych i psychoterapii po farmakologię. Przed wizytą u specjalisty spróbować można „domowych środków”: brak pośpiechu, spokojna muzyka i lampka wina. Nie zaszkodzą również suplementy diety do stosowania przy przedwczesnym wytrysku czy kosmetyki znieczulające członka, których bazą są naturalne składniki takie jak: dzięgiel chiński, bukwica lekarska, cayenne czy czeremcha późna.

 

Jeżeli próby się nie powiodą konieczna jest wizyta u specjalisty. Wielu mężczyzn cierpi w ukryciu, wybierając seksualną abstynencję. W ten sposób sami się unieszczęśliwiają i rezygnują z bardzo ważnej sfery życia. Seks to oprócz prokreacji mnóstwo radości, z której nie warto rezygnować w imię dziwacznie pojmowanej „męskiej dumy”.

 

czytaj resztę »

Dodane w życie intmne | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Co robić kiedy namiętność gaśnie

2013-03-06 17:14:07

Para seniorów

 

Zaniku namiętności i rozluźnienia więzi intymnej doświadcza się coraz większa liczba par i to nie tylko takich, które pozostają w wieloletnich związkach. Nic w tym dziwnego bo współczesny styl życia nie sprzyja sferze intymnej i to pod wieloma względami. Nasz tryb życia nie pomaga wcale w utrzymywaniu wieloletnich, satysfakcjonujących relacji pomiędzy partnerami. Stres, przepracowanie, używki, siedzący tryb życia, niektóre lekarstwa, tabletki antykoncepcyjne, choroby, problemy emocjonalne - to tylko niektóre z licznych czynników, mających negatywny wpływ na nasze życie seksualne. Mogą one z czasem skutecznie obniżyć libido i spowodować długotrwałą oziębłość płciową. Jednak główną przyczyną spadku częstotliwości zbliżeń nieodmiennie od dekad pozostaje zwykła nuda. Znudzenie się osobą partnera, w skrajnych przypadkach przechodzące w silną niechęć lub obrzydzenie do jego ciała, może być przyczyną rozpadu nawet długoletnich związków. Zaobserwowano, że w miarę upływu czasu maleje zainteresowanie drugą osobą na skutek przyzwyczajenia. Dodatkowo wśród związków ze dłuższym stażem negatywnie na libido mogą wpływać naturalne procesy starzenia się organizmu, połączone ze spadkiem poziomu hormonów płciowych. Jak temu zaradzić, by cieszyć się seksem i intymnością z tą samą osobą i to do późnej starości? Jest na to kilka dobrych sposobów.

 

Przegoń nudę z sypialni

Jeśli od lat, lub nawet od dziesięcioleci, kochacie się zawsze tak samo, to nic dziwnego, że do zbliżeń w waszym związku dochodzi coraz rzadziej. Najprostszym sposobem by temu zaradzić są często polecane przez seksuologów gadżety erotyczne. Podczas niedawno przeprowadzonej ankiety aż 37% Polaków przyznało, że regularnie dokonuje zakupów w sex shopach, co bardzo korzystnie wpływa na jakość ich związku. Szczególnie interesującą zabawką erotyczną dla znudzonych sobą par może być wibrator dla dwojga, który nie tylko zaspokaja potrzeby kobiety, ale także jest atrakcyjnym elementem podniecającej gry wstępnej kochanków. Na forach internetowych poświęconych erotyce, bardzo wielu mężczyzn przyznaje, że lubi obserwować swoje partnerki używające stymulatorów. Nieocenione są też oczywiście inne artykuły dostępne w sklepach intymnych, takie jak wonne świece, olejki do masażu, skórzane lub futrzane akcesoria do odgrywania ról czy seksowna bielizna.

 

Sypialnia

 

Kiedy trzeba iść do lekarza?

Brak regularnych stosunków płciowych może być przyczyną zaniku libido u kobiet oraz impotencji u mężczyzn, ma także wręcz dewastujący wpływ na emocje kochanków, którzy z czasem coraz bardziej się od siebie oddalają. Im dłużej zwleka się z zasięgnięciem porady u specjalisty, tym poważniejsze mogą być konsekwencje dla naszego związku. Profesor Lew-Starowicz wyróżnił aż cztery następujące po sobie stadia oziębłości płciowej. W fazie pierwszej istnieje potrzeba współżycia, nie jest ono jednak satysfakcjonujące. Na drugim etapie potrzeba kontaktu jest już przytłumiona, istnieje niemożność osiągnięcia orgazmu, brakuje także ogólnego zadowolenia z seksu. Na trzecim etapie mamy już bardzo słabe potrzeby intymne, czujemy wyraźną niechęć do partnera. Ostatnia, czwarta faza charakteryzuje się absolutnym zanikiem potrzeb seksualnych oraz silną niechęcią do partnera. By uniknąć tak poważnej sytuacji należy odwiedzić seksuologa, jak tylko zauważymy u siebie dłuższy brak apetytu na zbliżenia, a nasze próby urozmaicenia igraszek w sypialni nie odniosą pożądanych rezultatów.

 

kobieta i mężczyzna

 

Nigdy nie jest za późno

 

Wiele osób, szczególnie starszych, będących w długich związkach, uważa zanik życia intymnego za naturalną kolej rzeczy. Żyjemy w kulturze, która nie poświęca zbyt wiele uwagi seksowi seniorów, uważając go wręcz za rzecz zbędną i wstydliwą. Same dojrzałe osoby także przejmują od otoczenia ten krzywdzący sposób myślenia. Tymczasem lekarze podkreślają, że ze zdrowotnego punktu widzenia człowiek nigdy nie osiąga takiego wieku, w którym już nie powinien uprawiać seksu. Pełni on zresztą ważną rolę w zachowaniu zdrowia i wigoru w dojrzałym wieku. Liczne skutki uboczne związane z przekwitaniem kobiet i starzeniem się mężczyzn (takie jak suchość pochwy, obniżenie libido czy impotencja) także nie są już dziś problemem. Na każdą z tych dolegliwości można bowiem znaleźć skuteczny środek w sklepie intymnym lub w aptece. Jeśli do tego osoby dojrzałe, z długoletnim stażem w związku będą regularnie korzystać ze wzbogacających doznania gadżetów erotycznych, ich związek ma szansę na nowo wspaniale rozkwitnąć. Powinno to być priorytetem każdego seniora, ponieważ naukowcy od lat informują, że bliskie relacje emocjonalne są w stanie przedłużyć nam życie o wiele lat. Więcej o ofercie gadżetów erotycznych - gdzie ich szukać, co można wybrać i jak się nimi cieszyć w każdym wieku.

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 0 , zobacz komentarze