Ostatnio zdarzyło mi się być we Włoszech na urlopie i szusować w malowniczych Dolomitach. Stoki białe i szerokie, wszyscy uśmiechnięci, ostre słońce - w skrócie SCS - Szaleństwo Czyste Szaleństwo! Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że jeden z naszych znajomych zwiedziony swoimi umiejętnościami rozpędził się niekontrolowanie na stoku i wypadł z trasy ulegając wypadkowi! Jak to ktoś słusznie zauważył „zgubiła go rutyna". Bohater żyje i ma się coraz lepiej. Na uwagę zasługuje jednak procedura udzielenia pomocy przez Włochów w tej sytuacji:
- Pomoc na stoku zabrała bohatera (i porozrzucane narty) na skuterze do schroniska. Tam 2 osoby udzielały mu pierwszej pomocy (opatrzyły pokaleczoną twarz i unieruchomiły poszkodowaną rękę).
- Następnie karetka na sygnale (ale bez dźwięku), z lekarzem i kierowcą na pokładzie zabrała go do szpitala.
- W szpitalu wszyscy już na niego czekali - krótkie formalności, rejestracja i pozbawienie górnej części stroju narciarskiego. Miła Pani zdjęła buty narciarskie i wszystko spakowała do „czarnego worka" z numerem (ten sam numer dostał pacjent). Następnie przydzielony opiekun przetransportował pacjenta do poczekalni, gdzie czekał na Rentgen'a.
- Wykonanie zdjęć - kolejna osoba.
- Przewiezienie do ambulatorium, a następnie do gipsowni - kolejna osoba.
- Założenie opaski / pozycjonera na rękę przez lekarza.
W sumie 9 osób zajmowało się poszkodowanym. W tym momencie przypomina mi się sytuacja mojej mamy, która jak złamała sobie obojczyk i ramię na rowerze w Polsce, to wróciła do domu z rowerem, żeby nikt nie ukradł, a na pogotowie pojechała autobusem...
Śmieszna sytuacja wyniknęła jednak w komunikacji z włoskimi lekarzami. Lekarz, który opatrywał rękę poszkodowanego nie mówił po angielsku. Na pytanie: Is it broken? Lekarz odpowiedział: Broken???... Roto, roto. Kolega skonsternowany zadzwonił czym prędzej do znajomego, który mówi po włosku z pytaniem, co znaczy tajemnicze ROTO i od kolegi dowiedział się, że ma jednak złamanie, którego tak bardzo chciał uniknąć
Tutaj rodzi się dyskusja: Jak bardzo różni się opieka medyczna w Polsce i we Włoszech? Czy nasi lekarze mówią dobrze (lepiej od Włochów) po angielsku?
AW / Blogilekarzy.pl

Wyślij znajomym powiadomienie
o nowej stronie:
Wybierz formę, która najbardziej Tobie odpowiada:




Dodawanie komentarza