znów problem techniczny...
2009-01-06 20:57:40
Taki mój garbaty los, że muszę (?) wyłapywać choroby wieku dziecięcego tego naszego doktorskiego blogowiska. Otóż kliknięcie myszą w pole komentarza kasuje napisany już tekst, natomiast kliknięcie w ikonę kursywy edytora blogowego powoduje zniknięcie kursora i zaznaczenie całego tekstu... (Ctrl I działa normalnie)
Jak w dość znanym kawale:
panie doktorze, chyba coś nie tak z moim rozrusznikiem serca...
??
jak kichnę, to się otwiera brama od garażu...
W następnej notce chyba wezmę na warsztat nasz ukochany NFZ.
Nie dodano kategorii
