znów problem techniczny...

2009-01-06 20:57:40

Taki mój garbaty los, że muszę (?) wyłapywać choroby wieku dziecięcego tego naszego  doktorskiego blogowiska.  Otóż kliknięcie myszą w pole komentarza kasuje napisany już tekst, natomiast kliknięcie w ikonę kursywy edytora blogowego powoduje zniknięcie kursora i zaznaczenie całego tekstu... (Ctrl I działa normalnie)

Jak w dość znanym kawale:

panie doktorze, chyba coś nie tak z moim rozrusznikiem serca...

??

jak kichnę, to się otwiera brama od garażu...

W następnej notce chyba wezmę na warsztat nasz ukochany NFZ.



Nie dodano kategorii

Komentarze: 2

karolina.rozkosz@gmail.com 20.04.2009 r., 09:20
Ooooo o NFZ notka może być ciekawa... czekam ;)
TenObcy 23.02.2009 r., 00:38
Witam - mam pytanie, może prozaiczne - ale jak skontaktować się z pomocą techniczną tej "blogowni"? Pozdrawiam nocnie...

Dodawanie komentarza