znów problem techniczny...

2009-01-06 20:57:40

Taki mój garbaty los, że muszę (?) wyłapywać choroby wieku dziecięcego tego naszego  doktorskiego blogowiska.  Otóż kliknięcie myszą w pole komentarza kasuje napisany już tekst, natomiast kliknięcie w ikonę kursywy edytora blogowego powoduje zniknięcie kursora i zaznaczenie całego tekstu... (Ctrl I działa normalnie)

Jak w dość znanym kawale:

panie doktorze, chyba coś nie tak z moim rozrusznikiem serca...

??

jak kichnę, to się otwiera brama od garażu...

W następnej notce chyba wezmę na warsztat nasz ukochany NFZ.

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 5 , zobacz komentarze

zwracam honor

2009-01-05 21:28:47

nie jestem ogarnięty urojeniami prześladowczymi, więc wyjaśnienia Administracji przyjmuję za dobrą monetę.

Różne są konwencje blogowania, mi odpowiada ta anonimowa.

Muszę tylko przemyśleć, jak podzielić swój czas (i tematy) między moje 3 blogi. Czwarty jest blogiem mojego auta (wszelkie skojarzenia z karetką są mylne, choć to Duży Fiat kombi, którego pierwszym właścicielem była służba zdrowia...).

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 1 , zobacz komentarze

pozdrawiam...

2009-01-05 13:25:47

... administrację tego blogowiska. Wygląda na to, że jestem tutaj  persona non grata. Moja strona nadal jest zablokowana.

Przypominam o ochronie danych osobowych - ujawniacie nazwiska wszystkich blogerów. Wbrew własnemu regulaminowi.

P.S. sprawa się wyjaśniła, zob. dalej.

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

zabawa w klocki

2009-01-02 22:25:43

No to się bawmy. Strona mojego blogu nie istnieje ("error 404"), pewnie dlatego, że pseudonim nie figuruje w wykazie lekarzy. Skoro tak, będę pisać pod swym nazwiskiem. Nietrudno jednak zauważyć, że moje dane, łącznie z numerem uprawnień lekarskich, są znane każdemu, kto dostał receptę lub inny świstek z moją pieczątką... Coś mi tu trąci nieprofesjonalizmem... no i nawet błąd ortograficzny znalazłem.

Podałem swoje prawdziwe nazwisko. Niech będzie. Czekam na odblokowanie strony. To jednak nie fair ujawniać na głównej stronie nazwiska blogerów. Dane rejestracyjne miały być poufne.

Jak jawność, to jawność. Aż do bólu. Kto ma więcej do stracenia?

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

kiepski początek

2009-01-01 17:34:36

Ze zdziwieniem stwierdzam, że moje nazwisko jest widoczne w katalogu blogów. Dane potrzebne do rejestracji miały być tylko do wiadomości administracji tego doktorskiego blogowiska.

Nie mam żadnej specjalizacji, ale tego tutaj nie przewidziano, więc wpisałem "medycyna rodzinna" - tym się w końcu zajmuję...

Szczerze mówiąc, nie chciałem tworzyć nowego blogu, prowadzę bowiem już dwa... i zupełnie mi to wystarczy. Myślałem, że rejestrując się, uzyskam możliwość dopisania się do listy blogów lekarskich, prowadzonych w innych miejscach Sieci.

Nie wiem, czy będę tutaj coś pisać. Jeśli ktoś chciałby poczytać moje dotychczasowe blogowe wypociny, podaję adresy:

W białym fartuchu   życie codzienne i niecodzienne pewnego lekarza...

Na pomezí    můj život na obou březích Olzy (moje życie na obu brzegach Olzy)

To są blogi, pisane przez lekarza, ale nie są typowymi blogami lekarskimi, zwłaszcza ten drugi, pisany po czesku.

Radość blogowania psuje mi ujawnienie moich personaliów przez tutejszą administrację. Próba wysłania mejla na adres, podany w treści regulaminu, skończyła się lakonicznym komunikatem unknown user. W tej sytuacji muszę zmienić swoje metrykalne nazwisko na pseudonim...

Udało się... nota bene, widać, że tu może sobie blogować każdy i podawać o sobie dowolne dane (ja np. mogę się podawać za ministra zdrowia czy osobistego lekarza Napoleona Bonaparte)...

... co sie kurde doktorku dziwisz, dyć to je net...

 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 1 , zobacz komentarze