Tandem z pedałką
2010-10-19 20:02:57
Ten cały staż bardzo mnie zawiódł od 3 tygodni. Najwięcej uczę się od pielęgniarek. Moja nowa zwierzchniczka z nowej interny to jakaś zakompleksiona, wredna kobieta, która nie wiadomo po co pokazuje mi, swoją "władze" - dziś niezadowolona ze mnie - stwierdziła że nie mogę zawodzić jej zaufania - gdy nie zdążyłam zmierzyć ciśnienia pacjentce, miałam priorytet od ordynatora opisać inną pacjentkę, stwierdziła że tak nie może być gdy "pracujemy w tandemie". Jakim tandemie? pomyślałam - chyba takim że ja mam gnuśnieć i patrzeć jak ona papiery wypełnia i jak tylko dostaje komendę "zmierz ciśnienie!" biec z ozorkiem - bo to cała funkcja na przedpołudnie. Nie da się uczyć, jeśli nie można ćwiczyć, nie da się uznać czego ś za ćwiczenie bez weryfikacji z wersją prawidłową.
Zgnuśniałam.
Jakie to dla mnie przykre.
Czekam aż zmienię oddział jeszcze, bo ten tydzień dłuży mi się niesamowicie.

Dodawanie komentarza