Urlop stażysty

2011-09-04 00:03:29

Rodzinne sprawy z rakiem dobiły mnie na tyle, że potrzebowałam urlopu. Moją sytuacje rodzinną ciężko byłoby opowiedzieć w kilku zdaniach i nie o tym ten blog, ale niestety ma ona wpływ na moje życie. Zatem nie wiem co się dzieje w szpitalu i dobrze mi z tym. Moja chęć walki o lepszą medycynę zaczęła przechodzić - w to zwykłe "jest jak jest i trzeba sobie radzić" - stępili mojego ducha walki. Czarę przelał młody doktor rezydent - który zbywał każde moje pytanie co do pacjentów. A nadchodzi październik gdzie już nie czeka na mnie uczelnia. Zdecydowanie stępili mi pazurki... ale nie podcięli ścięgien Achillesa ;)) 



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza