Przystosowanie
2011-07-03 00:22:53
Chirurdzy ogólni strasznie dużo przeklinają. Może to kwestia głównie męskiego grona, a może niekoniecznie, bo na chirurgii urazowej było mniej przeklinania i mniej więcej tyle samo kobiet - lekarzy. Gdy moja koordynatorka po odłożeniu słuchawki telefonu powiedziała "kur***, kurw***" jakoś zlała mi się z obrazem bazarowej handlary, która chleje na umór a później przywożona jest na IP. Chirurgów może jednak trzeba zrozumieć - mają przecież stresującą pracę.
Dużym plusem oddziału chirurgii jest jednak to - że po to aby pacjenta w stanie ciężkim dowieźć na badania Rtg - dostałam i pulsoksymetr i tlen i sanitariusza, mniejsza z tym, ze tlenu nikt nie odkręcił i pacjentowi saturacja zaczęła spadać, ale dało się to naprawić. Pamiętam jak podczas dyżurów na SOR - zapytano mnie czy mam słuchawki - odpowiedziałam że mam, i wysłano mnie samą, z pacjentką na wózku na drugi koniec szpitala. Teraz stanowczo odpowiedziałabym nie!
