Lep-etap i stażowanie

2011-03-01 00:14:14

W sobotę byłam na pierwszym w życiu Lep-e. To co się rzucało w oczy to lekarze błądzący po budynku, w którym miał się odbywać egzamin, zatrzymujący się na poziomie toalet - sprawdzając czy to jednak tu. Po co wykształciuchom informacja na którym piętrze dokładnie ma być egzamin? Niech błądzą! Te wykształciuchy, które przyszły punktualnie i tak musiały czekać przez godzinę! Co więcej wykształciuchy zatem czekały na klatce schodowej, na korytarzu przy toaletach, siedziały na schodach klatki schodowej przez godzinę. Po co wykształciuchom krzesła jak są schody? Niech siedzą na ziemi! 

Po prostu przykro mi się robi - uważam, że zasługuje na sumienne informacje - gdzie dokładnie w budynku ma się odbywać egzamin, krzesło pod tyłek - jeśli mam na ten egzamin czekać, a może nawet automat do kawy i mydło w toalecie. Taka jestem krnąbrna i roszczeniowa. 

 

Staż, stażysta, stażować ... 

Zaczęłam czerpać przyjemność z tego, że jestem stażystką. Dostosowałam się do sytuacji, poruszam się jak na razie sprawnie po meandrach prawa i bezprawia. 



Nie dodano kategorii

Komentarze: 1

stankiewicz@hipokrates.org 15.03.2011 r., 01:56
Masz 100 procent racji, ale pewnie raczej ta moja otucha Cię dołuje niż zachęca do czegokolwiek. Świetnie to ujęłaś ... niech błądzą niepokorne wykształciuchy, które same nie wiedzą czego chcą! Twoja przygoda z takimi zdarzeeniami się własnie zaczyna, a moja powoli kończy. Ale nie dawaj sie! Pisz, pisz, pisz! To ich najbardziej fqurvia!

Dodawanie komentarza