Ustawa o działalności leczniczej, która czeka na podpis prezydenta i zakłada przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego, to według minister Ewy Kopacz bardzo dobry przepis, który spowoduje, że pieniądze nas, podatników, będą szanowane. Nie zgadzają się z tym opozycja i niektóre środowiska lekarskie i pielęgniarskie. Mówią wprost - ta ustawa otwiera niekontrolowaną prywatyzację szpitali. Jednak na zarzuty opozycji i przeciwników takiej formy reform ochrony zdrowia pani minister odpowiada: to straszenie pacjentów. A Jarosława Kaczyńskiego Kopacz oskarża o to, że „krzywdzi Polaków, interpretując zapisy ustawy, których najprawdopodobniej nie czytał". Tymczasem to pani minister znana jest z tego, że podaje nieprawdę - jak chociażby tę, że po tragedii smoleńskiej w sekcjach zwłok ofiar katastrofy uczestniczyli polscy patomorfolodzy, a ziemia w miejscu katastrofy została przez Rosjan przekopana na kilka metrów w głąb. Jednak w sprawie swoich ustaw Kopacz jest optymistką, bo - jak podkreśla - udało jej się przekonać prezydenta i nie ma już żadnych wątpliwości, że to dobre prawo.
Nr 1 - zysk Sztandarowa ustawa minister zdrowi Ewy Kopacz i PO - o działalności leczniczej - mówi, że szpital może być prowadzony, jak dzisiaj, w formie zakładu opieki zdrowotnej (ZOZ) albo spółki prawa handlowego. Jeśli ZOZ się nie bilansuje, czyli roczne przychody ma niższe od wydatków, jego właściciel - powiat, województwo albo uczelnia medyczna - musi pokrywać jego roczne straty Gdy tego nie zrobi, jest zobowiązany przekształcić ZOZ w spółkę w ciągu roku. Ustawa uniemożliwia także tworzenie nowych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, z wyjątkiem przypadku powstania nowego zakładu w drodze połączenia co najmniej dwóch innych. Oznacza to, że nowo powstałe szpitale będą musiały być spółkami. Z kolei samorządy, które zdecydują się na przekształcenie szpitali w spółki, będą mogły skorzystać z umorzenia zobowiązań publicznoprawnych. Podmioty tworzące szpitale-spółki otrzymają także dotację w wysokości wartości umorzonowego w wyniku ugody kwoty głównej lub odsetek z tytułu zobowiązań cywilnoprawnych oraz wynikających z zaciągniętych kredytów bankowych pozostałych do spłaty. To, jak ostrzega PiS, sprawi, że z systemu zdrowia wypłynie dodatkowo kilka miliardów zł, które będą przeznaczone na zysk, odszkodowania, obsługę systemów informatycznych. Ale nie tylko to - najważniejsza jest sprawa priorytetu podmiotu - spółki.
Przekształcony szpital będzie przede wszystkim nastawiony na zysk. Jeśli zacznie przynosić straty, kierownictwo szpitala - spółki będzie zmuszone do zlikwidowania nienych rentownych oddziałów lub będzie musiało zredukować zatrudnienie lekarzy i pielęgniarek. Jeśli tego nie zrobi, zgodnie z prawem może ponieść odpowiedzialność karną za działanie na szkodę spółki. A jeśli będzie już bardzo źle, spółka ogłosi upadłość. - Dla nas zapisy tej ustawy są bardzo nieprzyjazne. Nie znajduję w niej żadnych instrumentów pomocy państwa w oddłużeniu szpitala. To przerzucenie zobowiązań ministerstwa na samorządy - tyle że ja traktuję dług samorządu jako dług publiczny. Dlatego uważam, że ustawa jest kiepsko przygotowana, raczej strasząca ewentualnym przekształceniem i likwidacją publicznych ZOZ-ów, a niepomagająca w tym, aby nimi dobrze gospodarować - ocenia to, co wyszło spod ręki pani Kopacz i PO, jeden ze starostów podlaskich.
Non profit Tymczasem, jak podają ekonomiści - odpowiedzialne państwo, jeśli już promuje szpitale niepubliczne, to typu non profit. To ważne dodatkowe zabezpieczenie przed negatywną selekcją pacjentów, do której może dojść w warunkach specyficznego kontraktowania publicznego. Znane są amerykańskie i europejskie badania na temat oddziaływania formy własności szpitala na ochronę zdrowia - dowodzą one, że szpitale publiczne i prywatne działające nie dla zysku zapewniają lepszy dostęp do opieki, szerszy zakres i większą liczbę usług, a także większe zaangażowanie w szkolenia zawodowe personelu. Takie właśnie lecznice zdecydowanie przeważają w Europie. U nas coraz więcej przekształconych szpitali przyjmuje pacjentów z kasą, by przetrwać. Likwiduje też nieprzynoszące zysku oddziały, m.in. intensywną terapię, pediatrię, by w ich miejsce powstały te, które są przez NFZ dobrze opłacane. Dzięki dodatkowej ofercie dla pacjentów komercyjnych powinny przecież wzrosnąć zyski szpitala. Szpitale więc sprzedają swoje usługi na sprzęcie zakupionym z pieniędzy podatników. Na sukcesy w zdobywaniu środków z komercji nie mogą jednak liczyć szpitale w regionach, w których poziom zamożności mieszkańców jest mniejszy: tam pacjentów nie
będzie stać na finansowanie leczenia z własnej kieszeni. Pozostanie więc kontrakt z NFZ, a tu mieliśmy przykład w tym roku, gdy z dramatycznym apelem o pomoc wystąpili prezesi śląskich szpitali - spółek, zadłużających się drastycznie, bo Fundusz obniżał im regularnie kontrakty. Co wtedy? Spółka może ogłosić upadłość. Promuje się spółki, które gdy sobie nie poradzą - a jak mówią samorządowcy wiele nie sprosta nowej sytuacji - będą likwidowane. To okazja do przejęcia za bezcen terenów, sprzętu i majątku szpitala. A więc realizacja wizji Beaty Sawickiej. Brakuje już tylko jednego podpisu - podpisu, który spocznie na druku ustawy bez „bulu" - prezydenta Komorowskiego.
Tymczasem przed nami jeszcze jeden - ostatni bój minister Kopacz - bój o ustawę refundacyjną. Będzie to walka wygrana, co widać już po poprzedniej szkodliwej dla pacjentów ustawie - na nic krytyki opozycji, na nic protesty, PO zrobi swoje. Jak zapowiedziała niedawno Kopacz - będzie robić wszystko, by ta ustawa weszła w życie - bo chodzi tu wg niej o pacjenta, który ma wejść do apteki i wyjść z niej z lekkim sercem i pełnym portfelem. Tymczasem nawet farmaceuci mówią o wzroście cen leków, a niektórzy przestrzegają - ustawa prowadzi do znaczącego spadku wydatków na dopłaty do leków w aptekach, tzw. refundacji. Czyli po prostu - kolejny raz skok po kasę podatnika. Pod przykrywką reform i myśli o państwie i pacjencie. •
Nasza Polska | 5.5.2011 strona: 16 | autor: Anna Skopińska

Wyślij znajomym powiadomienie
o nowej stronie:
Wybierz formę, która najbardziej Tobie odpowiada:




Dodawanie komentarza