Archiwum: Październik 2010


Jesienne spojrzenia

2010-10-27 21:45:52

 

Postanowiłam sobie zrobić dziś tę przyjemność i pójść powdychać jesień. Powłóczyć się po ulicach, brodząc w złotych liściach i rozkoszować się ich szelestem pod butami. Pozwalać ostatnim promykom słońca potykać się o moją skórę i dostrzegać ich grę w koronach drzew. Uspokoić oddech, przysiąść na ławce, odpocząć z na wpół przymkniętymi oczami. Cisza...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 1 , zobacz komentarze

Marzenia

2010-10-26 20:43:45

Październik powoli odchodzi i płacze, osnuwa ulice mglistą melancholią. A ja siedzę przy ciepłej herbacie, wsłuchana w ciszę samotności i myślę o tym, jak wszystko mija i się zmienia. Jeszcze przed chwilą zaczynałam staż, żeby nie powiedzieć studia. Dziś na palcach jednej ręki mogę policzyć dni do momentu, w którym otrzymam świadectwo pracy i bezpowrotnie zamknę drzwi beztroskiego okresu mojego życia. Nie mogę w to uwierzyć.

 

Tymczasem, z wielu powodów, odsunęłam od siebie Decyzję. Tym razem nie uczestniczę w wyścigu, nie umieram z nerwów, nie miewam bezsennych nocy. A przynajmniej nie z tego powodu. Mam na myśli specjalizację. Dałam sobie czas do marca. Nie złożyłam żadnych papierów, potrzebuję głębokiego oddechu. Przy okazji jest też ktoś, kto potrzebuje mnie bardziej niż wszyscy inni. I na tym się skupię.

 

Ponadto, obok wszystkich końców i początków, obowiązków i powinności, postanowiłam po raz pierwszy sięgnąć świadomie po swoje marzenie. Nie czekać, stać z boku, zaklinać w myślach, aby się stało, przyszło i spełniło. Nie. Czasem marzenia są w zasięgu naszej ręki, ale to do nas należy pierwszy ruch. Ja go wykonałam.

 

Jedni się śmiali, inni dziwili, część dyskutowała, próbując mnie przekonać, że to nierozsądne i głupie. Nie dałam się przekonać. Czasem trzeba mieć swoje zdanie. I być nieugiętym. Marzyłam o tym od dziecka i niedawno doszłam do wniosku, że nie chcę się zastanawiać, co by było gdyby. Chcę wiedzieć. I tak oto znów jestem studentką pierwszego roku. Co prawda nie studiów stacjonarnych, na które z powodów oczywistych nie mogłabym już sobie pozwolić, ale może to nawet i lepiej.

 

Kiedy przekraczałam próg uczelni, czułam się jakbym była świadkiem magii. Poranne, jesienne słońce zalewało starą brukowaną uliczkę, a ja nie mogłam się nie uśmiechać, kiedy stukały mi na niej obcasy. Kamienne schody, nieznajome twarze i nowy indeks, carte blanche do spełniania marzeń.

 

 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 2 , zobacz komentarze

Międzyczas

2010-10-17 00:01:51

Utęsknienie. Czy znajduje się w rejestrze chorób? Ma swój specjalny tajny kod? Bezosobową kompilację literek i cyferek? Nie... choć powinno. Jest przecież zupełnie jak choroba. Nie wiem, czy to tylko jesień, czy raczej splot zdarzeń, czasu i miejsca. Czy ta mgiełka, która delikatnie snuje się wokół mnie to moje myśli, czy może zadumany październik.

Ostatni czas był dla mnie trudny, ale jednocześnie nie miałam chwili na spokojny oddech. Jak to jednak powiedział mój brat, wszystkiego się można doczekać. I kiedy słowa te urzeczywistniły się i dla mnie w postaci długo oczekiwanego weekendu, ogarnęła mnie fala tęsknoty. A właściwie utęsknienia. Czegoś więcej niż tylko tego słodko-gorzkiego smutku na dnie duszy, a raczej stanu, który obejmuje całe ciało od koniuszków palców po kosmyki włosów nieporadnie opadające na oczy.

Tęsknię nie tylko za mężczyzną, który wypełniał ostatnie dwa lata mojego życia. Tęsknię za latem, które odeszło. Za słońcem w oczach moich bliskich. Za czasem, kiedy wszystko było proste i bezpieczne. I tęsknię za czymś jeszcze, czego nawet nazwać nie potrafię... A może za kimś.

Nie jest to jednak smutek, malujący wyraźnie czarną olejną farbą przygnębiający portret. Raczej impresjonistyczny, lekko zamglony pejzaż, nad którym w jesienny wieczór można popaść w zadumę. I ja właśnie, wsłuchana w mruczenie kota i owinięta ciepłym kocem, dumam sobie, nad sobą i życiem.



 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 2 , zobacz komentarze

Londyn

2010-10-13 23:37:11

"I jak możesz mówić, że jesteś sam, że dla Ciebie słońce nie świeci już… Daj mi swą dłoń, a pokażę Ci Londyn. Może wtedy zmienisz swoje zdanie…"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 2 , zobacz komentarze