Marzenia

2010-10-26 20:43:45

Październik powoli odchodzi i płacze, osnuwa ulice mglistą melancholią. A ja siedzę przy ciepłej herbacie, wsłuchana w ciszę samotności i myślę o tym, jak wszystko mija i się zmienia. Jeszcze przed chwilą zaczynałam staż, żeby nie powiedzieć studia. Dziś na palcach jednej ręki mogę policzyć dni do momentu, w którym otrzymam świadectwo pracy i bezpowrotnie zamknę drzwi beztroskiego okresu mojego życia. Nie mogę w to uwierzyć.

 

Tymczasem, z wielu powodów, odsunęłam od siebie Decyzję. Tym razem nie uczestniczę w wyścigu, nie umieram z nerwów, nie miewam bezsennych nocy. A przynajmniej nie z tego powodu. Mam na myśli specjalizację. Dałam sobie czas do marca. Nie złożyłam żadnych papierów, potrzebuję głębokiego oddechu. Przy okazji jest też ktoś, kto potrzebuje mnie bardziej niż wszyscy inni. I na tym się skupię.

 

Ponadto, obok wszystkich końców i początków, obowiązków i powinności, postanowiłam po raz pierwszy sięgnąć świadomie po swoje marzenie. Nie czekać, stać z boku, zaklinać w myślach, aby się stało, przyszło i spełniło. Nie. Czasem marzenia są w zasięgu naszej ręki, ale to do nas należy pierwszy ruch. Ja go wykonałam.

 

Jedni się śmiali, inni dziwili, część dyskutowała, próbując mnie przekonać, że to nierozsądne i głupie. Nie dałam się przekonać. Czasem trzeba mieć swoje zdanie. I być nieugiętym. Marzyłam o tym od dziecka i niedawno doszłam do wniosku, że nie chcę się zastanawiać, co by było gdyby. Chcę wiedzieć. I tak oto znów jestem studentką pierwszego roku. Co prawda nie studiów stacjonarnych, na które z powodów oczywistych nie mogłabym już sobie pozwolić, ale może to nawet i lepiej.

 

Kiedy przekraczałam próg uczelni, czułam się jakbym była świadkiem magii. Poranne, jesienne słońce zalewało starą brukowaną uliczkę, a ja nie mogłam się nie uśmiechać, kiedy stukały mi na niej obcasy. Kamienne schody, nieznajome twarze i nowy indeks, carte blanche do spełniania marzeń.

 

 



Nie dodano kategorii

Komentarze: 2

doc. Stuard 27.10.2010 r., 15:24
Lekarz bez doswiadczenia moze byc gorszy niz brak lekarza.....
dochtor_oko@onet.pl 27.10.2010 r., 15:21
Spelniaj swoje marzenia i ciesz sie zyciem.... Nie wazne co mowia inni , czy sa za czy przeciw .Sluchaj siebie. Najwazniewjsze to, to bys czula sie soba i robila w zyciu to co Tobie sprawia radosc . Szukaj swojego powolania.

Dodawanie komentarza