...and the winter came

2010-11-30 00:17:40

Czy bajki są tylko dla dzieci? Czy magia jedynie dla naiwnych? Może. Ale nawet jeśli należy mnie w takim razie zaliczyć do bytów niższych i bardziej ograniczonych, wierzę w czary. Nie te co prawda za pomocą różdżki sprawiane, choć i Harry’emu Potterowi pozwalałam się czasem przemknąć po moim świecie. Jednak przede wszystkim wierzę w magię nieskompilowaną, a w swej prostocie potężną. I ponieważ czas po temu robi się coraz bardziej stosowny, zwiastując cichym pobrzękiwaniem dzwoneczków nadchodzący grudzień i obietnicę Świąt, pewnie jeszcze o tym napiszę. Pewnie nie raz. Dziś zaś właśnie bladoróżowy, nieśmiały świt przypomniał mi o obecności magii w moim życiu. Bo oto otworzyłam oczy i zrozumiałam, że obudziłam się w baśni. Krainie Królowej Śniegu. I na chwile czas się zatrzymał, zupełnie jakby zmamroził go pierwszy oddech poranka, albo zauroczył blask wschodzącego słońca, przeglądający się w zwierciadłach płatków śniegu. Bałam się poruszyć, by nie spłoszyć Czarów. I tak stałam, wpatrzona i zadziwiona, jakby zima przyszła do mnie pierwszy raz. Czy to nie magia?

 

 



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza