Prawdziwie...
2010-01-10 17:47:34
Dziś dzień Orkiestry...:) Moje pierwsze wspomnienia z nią związane są z czasu kiedy liczyłam 9-10 lat a "dostanięte" serduszko przykleiłam na lampkę na moim biurku, tuż obok Alfa;] Wtedy się różne rzeczy oklejało;) Zabierając zdanie w tej sprawie muszę powiedzieć, że popieram. Tak naprawdę nie wiem co i jak, jak rozliczane są pieniądze itd. Wiem jednak, że sprzęt dociera do szpitali i korzystają one z niego. I to chyba najważniejsze:)
Wczoraj z R. byliśmy u przyjaciółki mojej D. i we czwórkę graliśmy w gry planszowe. To dobra na zimowe wieczory, niedawno odkryta przez nas rozrywka:) Kupiłam D. na urodziny grę Wilki i owce i ona wczoraj królowała(gra;). Nieźle się przy tym namyśleliśmy, najwięcej przy doczytwaniu zasad gry. Potem budowaliśmy zagrody z owcami. Po takiej rozgrzewce przystąpiliśmy do Rummikuba. Coś mi się zdaje, że następnym razem będzie poker, R. już to forsował;).
Chciałabym pisać bloga otwartego. Bloga osobistego, takiego, w którym można zawrzeć kto przyszedł, kto przyjechał, co powiedział i co mnie boli najbardziej... Ale.. chyba się nie uda.. Dużo zagmatwania w moim życiu i ciężko to wszystko wstukać klawiszami. A może nie? Może gdyby to wszystko opisać byłoby lżej?? A może ktoś pomógłby?? Nadzieja.. Pozostanę przy niej, gdyż tylko upór i spokój wewnętrzny pozwoli uporządkować wszystko:) I tylko proszę Was, żebyście życzyli mi abym pod koniec tego roku mogła już opisać wszystko:)
Piszę to wszystko słuchając tej, świetnej na obecną porę roku i pogodę piosenki:)
M.
