Urywki z dni kilku:)
2009-10-14 18:11:31
Witajcie! Odnosząc się do któregoś z postów chciałabym rzec, że to nic że niewiele osób tu zagląda itd... Właśnie my tworzymy ten blog i to jest fajne. Z czasem będzie nas więcej.
Dziś jestem po 2 tygodniach pracy, nawet pacjenta swojego niby dostałam:) Dominika 2,5-letniego z zapaleniem płuc i obturacyjnym zapaleniem oskrzeli. Dziś wymiotował rano, obawiam się, że rotawirus go niestety zaatakował na oddziale. Jutro sie okaże. Będąc młodą lekarką nie mam żadnego doświadczenia i czuję się kompletnie zielona np. w ocenie czy to zaczerwienienie i niewielki obrzęk po wenflonie jest groźne i czy szybko posiew krwi robić czy nnie. Na szczęście pani ordynator ściśle nadzoruje wszystkie poczynania, zawsze mogę pytać o coś. A mój pacjent, który zawsze płakał jakby go stetoskop parzył dziś był grzeczny i nawet gardziołko sobie dał spokojnie obejrzeć- chyba mu się światełko z latarki spodobało;)
Ostatnio tak mi przyszło do głowy, że "Dzień dobry" to dobre powitanie. Tak się mówi od niechcenia często gdzieś wchodząc, pod nosem "dźy..bry..". Tymczasem to życzenie dobrego dnia, nie tylko wstęp do kontaktu międzyludzkiego. Dobrego dnia więc!:)
A za oknem tak, że chciałoby się powiedzieć Wesołych Świąt;]
