Dziwny kraj
2010-08-25 21:35:13
Dziwny kraj – zapiski z podróży.
I. Wszystko dla wszystkich
Trzeba przyznać, że kraj nasz zadziwia na każdym kroku – nie tylko głupotą rozwiązań systemowych organizacji życia społecznego, ale przede wszystkim upartym trwaniem przy rozwiązaniach, które się nie sprawdziły i w sposób widoczny dla wszystkich wiodą do zapaści. Weźmy na przykład system ochrony zdrowia. Na tak zwanym Zachodzie już dawno stwierdzono, że potrzeby zdrowotne społeczeństwa są nieograniczone. Każdy człowiek odczuwa codziennie różne dolegliwości ( a w miarę starzenia się ilość ich znacznie wzrasta), które są najczęściej zaburzeniami czynnościowymi od „zakwasów” po intensywnym treningu zaczynając do kolki brzusznej po ostrym kechupie kończąc. Wiadomo, że nie ma takiego budżetu, który byłby w stanie sfinansować profesjonalne ( czyli poparte licznymi badaniami diagnostycznymi ) wyjaśnienie różnych, codziennie innych „boleści” u każdego obywatela. Tylko w Polsce jest to ustawowo zagwarantowane i co ważniejsze bezpłatne dla każdego. Nie każda dolegliwość jest poważną chorobą jednak gdy wyjaśnienie tego jest bezpłatne to nic nie powstrzyma obywatela przed żądaniem szczegółowych badań.
Oczywiście są wyjątki:
Ludzie o zdrowym rozsądku, którzy dodatkowo nie mają ochoty na tracenie życia w kolejkach do lekarzy i na badania zwyczajnie „odpuszczją” i zajmują się innymi ciekawymi zajęciami – najczęściej zarabianiem pieniędzy, a w razie rzeczywistej potrzeby kupują świadczenia zdrowotne.
Niestety ogromna większość przejęta stanem własnego zdrowia ustawia się w kolejce i żąda szczegółowych badań. Przy czym trzeba jasno powiedzieć, ze rzadko wierzą dzisiejsi pacjenci w doświadczenie i wiedzę lekarza, a zazwyczaj domagają się potwierdzenia diagnozy w sposób obiektywny – czyli badaniami diagnostycznymi. Lekarz stojąc wobec zagrożenia popełnienia błędu i presji pacjenta, a drugiej strony coraz liczniejszych „rzeczników pacjenta”i narastających roszczeń sądowych - najczęściej takie lub inne badania zleca. I dawno by już ten cały system się zawalił gdyby nie ograniczenie dostępności do specjalistów i cały system kolejkowy. Tutaj dochodzimy do paradoksu – pacjent ma obiecane wszystko i za darmo, a w sytuacji rzeczywistej potrzeby – nie otrzymuje nic. Tu też oczywiście próbuje się przerzucić odpowiedzialność na lekarzy , ale to inna opowieść.
Wniosek- nikt nie chce uznać, że :
1- Nie każde strzykanie w plecach to ciężka choroba z którą trzeba iść do lekarza, najlepiej specjalisty i koniecznie zrobić zdjęcie rtg.
2- Każdy człowiek musi sam zdecydować czy dolegliwość jest inna i niezwykła, groźna czy pospolita.
3- Każdy człowiek może się w tej ocenie pomylić – jest to pewne ryzyko, które obecnie też występuje.
4- Żaden lekarz nie jest w stanie zastąpić w tej decyzji samego pacjenta, bo sam nie czuje jego dolegliwości i uzyska pewność tylko po przeprowadzeniu kompletnej diagnostyki. Rola „gate keepera” jest z założenia nietrafiona.
5- Musi istnieć powód dla którego pacjent podejmuje trud samooceny i decyzji o skorzystaniu, bądź nie, z systemu ochrony zdrowia.
6- Najtańszym, z punktu widzenia kosztów organizacyjnych, bodźcem motywującym jest opłata rejestracyjna przy każdym korzystaniu z systemu – zwłaszcza porad specjalistycznych i badań dodatkowych. Jeżeli nie będzie dopłaty do badań dodatkowych będzie wymuszanie licznych badań po opłaceniu opłaty rejestracyjnej i niejako z tytułu jej wniesienia.
„ W krajach zacofanych w celu wprowadzenia socjalizmu konieczna jest rewolucja – w krajach rozwiniętych wystarczy wprowadzić demokrację” – Karol Marks.
„Demokracja nosi w sobie ziarno samozagłady” – Historia.
c.d. być może nastąpi.
Andrzej Michalski
