Jeszcze raz o refundacji

2012-06-24 21:25:13


Choroba to nie tylko cierpienie czy utrata zarobków –to dodatkowe koszty- w tym wydatki na zakup leków. Aby ulżyć doli chorego nasze państwo już dawno wprowadziło dopłaty do leków. W czasach socjalizmu ustalono, ze emeryci i renciści otrzymają leki za darmo, pracownicy zatrudnieni w państwowych zakładach czyli – ubezpieczeni- zapłacą 30 % a reszta obywateli w tym rzemieślnicy i rolnicy ( których objęto ubezpieczeniem później) 100% wartości leku.
Produkowane w państwowych fabrykach leki nie były szczególnie drogie i nie było ich  zresztą wiele. Nadciśnienie tętnicze można było leczyć, na przykład, zaledwie 5 lekami- inne leki pochodziły z importu i były bardzo drogie gdyż kupowano je za „ cenne dewizy”, na import docelowy - dla konkretnego pacjenta i to  w szczególnych okolicznościach.
W miarę otwierania się Polski na świat, postępujących zmian politycznych i społecznych zaczęło przybywać leków. Były coraz lepsze i coraz droższe – głównie te pochodzenia zagranicznego. Koszty dopłat do leków zaczęły gwałtownie wzrastać. Na początku lat 90 –tych zmieniono politykę lekową. Wprowadzono powszechna zasadę współpłacenia za leki. Leki bezpłatne pozostał jedynie dla wybranych grup pacjentów np. inwalidów wojennych. W tym momencie zaprzestano dofinansowywać chorego zaczęto dofinansowywać konkretny lek.
Dynamiczny postęp naukowy  dotyczy przede wszystkim dziedzin technicznych i medycyny w tym technologii  wytwarzania leków. Powstają nowe, coraz skuteczniejsze leki – niestety coraz droższe. Koszty leczenia stopniowo a zwłaszcza w ostatnim okresie – rosły. Dodatkowo na rynku pojawiły się leki zawierające tą sama substancję leczniczą ale wyprodukowane w różnych fabrykach i co za tym idzie – pod różnymi nazwami. Tak na przykład substancja lecznicza Simvastatyna – popularne lekarstwo zmniejszające poziom cholesterolu, występuje w ponad dwudziestu różnych lekach. Każdy lek wyprodukowała inna firma, nosi inną nazwę i ma inną cenę choć zawiera taka sama substancje leczniczą czyli powiedzielibyśmy - takie samo lekarstwo. Wprowadzono zatem limity finansowania leku. NFZ do każdego leku zawierającego tą sama substancję leczniczą dopłaca tyle samo. Leki różnych firm  ( choć zawierają tą sama substancję leczniczą) mają inną cenę w zależności od ceny wyjściowej producenta.
Koszty refundacji jednak nadal rosły. Jako społeczeństwo starzejemy się , częściej chorujemy i potrzebujemy coraz więcej leków . A po za tym, wbrew oczekiwaniom polityków, żyjemy dłużej i dłużej te leki chcemy zażywać. Skutek oczywisty – wzrost kosztów refundacji. System refundacji został po raz kolejny zreformowano. Teraz dopłaca się nie do człowieka, nie do leku, ale do choroby ( pozostawiając pewne rozwiązania obowiązujące poprzednio).
Są leki, które stosuje się w różnych schorzeniach. Jeżeli chorujesz, bracie Polaku, na łagodny przerost prostaty zapłacisz za lek X –ryczałt, a jeżeli „tylko” na nadciśnienie to już 30%.. Pozostaje tajemnicą urzędników dlaczego uznali łagodny przerost prostaty za chorobę godną większego dofinansowania niż nadciśnienie tętnicze. Wszak oba te schorzenia trzeba przecież leczyć do końca życia.
Za prawidłową refundację – określenie odpłatności - jest ustawowo odpowiedzialny lekarz. Jeżeli błędnie oznaczy odpłatność pacjenta, czyli z drugiej strony – dofinansowanie do leku przez NFZ , to w przypadku kontroli jest zobowiązany do zwrotu kwoty „niesłusznej” refundacji wraz z odsetkami do 5 lat wstecz. Kary sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych i więcej. Bywało że lekarze tracili dorobek życia.
Czy trudno jest ustalić ową refundację ?  To zależy od choroby i od lekarstwa.
Choroba- musi być w sposób pewny zdiagnozowana i niepodważalnie udowodniona aby lek mógł być wydany z refundacją. Czasem wymaga to badań specjalistycznych – gastroskopia, badanie wydolności płuc, testy alergiczne itp. Bywa i tak, że lek na daną chorobę ma inne dofinansowanie gdy choroba jest  w stadium początkowym i inne gdy jest ona zaawansowana. Konieczna jest tu jednak drobiazgowa diagnostyka specjalistyczna. Wszystko dokładnie zapisane i udowodnione bez cienia wątpliwości. Szaleństwo zaświadczeń od specjalisty i badań specjalistycznych trwa. 
Lekarstwo – musi być zarejestrowane w Urzędzie Rejestracji Leków i Produktów Leczniczych. Tam posiada swój certyfikat : Charakterystykę Produktu Leczniczego a w nim wskazania do stosowania leku. To właśnie jest główną wytyczną prawidłowego określania odpłatności. Tam nakreślono nieprzekraczalne granice stosowania leków z refundacją NFZ. Choćby zasady stosowania danego leku według wskazań najnowszej medycyny były zupełnie inne ( niektóre leki zarejestrowano dawno temu) dopłata do leku może nastąpić jedynie w przypadku gdy są udowodnione takie wskazania jak zarejestrowane wskazania do stosowania leku.
 Kontroler NFZ to urzędnik, a więc opiera się na prawnej i logicznej interpretacji zapisu. Jeżeli zarejestrowano antybiotyk Y do leczenia „ drobnoustrojów wrażliwych na antybiotyk Y w schorzeniu Z” to lekarz musi udowodnić w sposób niepodważalny, że pacjent: a/ ma schorzenie Z i b/ u tego pacjenta występują drobnoustroje wrażliwe na antybiotyk Y.
W tym miejscu warto podkreślić że oświadczenia prasowe, nawet prezesa NFZ nie stanowią prawa ani wykładni do stosowania obowiązujących przepisów. Tym bardziej nie można polegać na interpretacji zawiłego prawa dokonywanej przez dziennikarzy.
Jak się wydaje zdzieranie drakońskich kar z lekarzy stało się dodatkowym źródłem przychodu NFZ. Porównanie z karaniem kierowców za przekroczenie prędkości narzuca się samo. Jeśli chodzi o kierowców kary dawno przestały być środkiem do poprawy bezpieczeństwa na drogach, a stały się źródłem dochodu gmin i państwa. Podobno w budżecie państwa zaplanowano przychód z mandatów za przekroczenie prędkości w wysokości miliarda złotych. Jaki przychód zaplanowano w NFZ z kar nałożonych na lekarzy – na razie nie wiadomo.


Andrzej Michalski 









Komentarze: 3

twój mail.. 04.07.2012 r., 09:46
tu wpisz komentarz...
Wanda, W-wa 01.07.2012 r., 14:13
CHOROBY, A REALNA ENERGIA DLA KOMÓREK NERWOWYCH MÓZGU. ODŻYWIANIE CZŁOWIEKA W XXI WIEKU: INFO (BIOLOGICZNA POMOC !!) ***** CHLEB ANTYNOWOTWOROWY-IRL, JEST W CHWILI OBECNEJ NAJBARDZIEJ WARTOŚCIOWYM PRODUKTEM ŻYWIENIOWYM DLA CZŁOWIEKA NA PLANECIE ZIEMIA: 80% ENERGII (niskie węglowodany), antyotyłościowy (bardzo syci), antycukrzycowy (poziom cukru do 26% wzrostu). W całych swoich dziejach LUDZKOŚĆ (7 MLD), nie stworzyła dotąd tak wartościowego i biologicznie wzorcowego PRODUKTU ŻYWIENIOWEGO. CHLEB ANTYNOWOTWOROWY-IRL, MOŻNA PAKOWAĆ PRÓŻNIOWO: Np. po 3 szt. jest on wówczas przydatny do spożycia przez PONAD 1 ROK. Energia biologiczna tj. 80% ENERGII (niskie węglowodany), na tzw. TRASY, wycieczki, dalekie wyjazdy czyli: LOGICZNA, ZDROWOTNA KONIECZNOŚĆ. Również AKCJE POMOCY HUMANITARNEJ. OKRUSZKI !! DLA DZIECI, DLA SPORTOWCÓW, CHORYCH (SZPITAL), OSÓB STARSZYCH (DODAJEMY DO WSZELKICH POSIŁKÓW): Każdy CHLEB wg opracowań IRL KRAKÓW tj. upieczone MINI CHLEBKI, mielimy (mikser) uzyskując tzw. OKRUSZKI czyli produkt biologicznie wzorcowy w praktycznej do spożycia formie. Rozdrobniony chleb jest naturalnym źródłem ENERGII dla człowieka i powinien stanowić podstawowy składnik każdego posiłku/24h. Nasz organizm pozyskuje o 30% więcej energii, niż po spożyciu ugotowanego ryżu, co stanowi zwiększenie energetycznych możliwości życiowych dla wszystkich komórek, a w szczególności komórek nerwowych naszego mózgu. Układ immunologiczny otrzymuje dodatkową energię do walki z bakteriami, wirusami, także z komórkami nowotworowymi wzmacniając szanse obronne organizmu (dużo większa energia dla białych krwinek układu odpornościowego). PRZEPIS ten, zamieszczony jest na stronie internetowej; ***** Skrót adresu strony w Internecie: INSTYTUTIRL ADRES: http://www.instytutirl.com.pl/index6.php 8.TEMAT. ENGLISH VERSION: http://www.instytutirl.com.pl/index9.php Biologia, medycyna.
stankiewicz@hipokrates.org 25.06.2012 r., 02:00
Masz niemal 100% racji. Dzieki,ze się odezwałeś, po podobno ten portal ma zostać wkrótce zamkniety. SZkoda, bo my blogerzy pewnie sobie poradzimy, a ....

Dodawanie komentarza