Antybiotyki refundowane czy nie ?

2012-02-05 22:06:58



W sprawie leków mamy już jasność. Pani Rzecznik Ministerstwa Zdrowia wyjaśniła lekarzom, którzy marzyli o leczeniu polskich pacjentów „ zgodnie z wiedzą i praktyką medyczną”, że właśnie rejestracja leków i produktów medycznych opiera się na medycynie opartej na faktach –EBM i na „najnowszych danych naukowych”. Opublikowane charakterystyki produktów leczniczych to często zdjęcia starych, poplamionych kalką, pisanych charakterystyczną maszynową czcionką dokumentów. Można wątpić o świeżości tych danych naukowych.
Pani Rzecznik uprzejmie wyjaśnia też, że Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych nie ma wpływu na to jakie wskazania firma farmaceutyczna zarejestruje. Nie trzeba być detektywem ani nawet Rutkowskim aby się domyślić (albo dowiedzieć ze strony URPL ), że każde zarejestrowane wskazanie to ciężkie pieniądze wpłacone na rzecz Ministerstwa. Jak wynika z „wyjaśnień” Ministerstwo ani myśli rezygnować z tych pieniędzy, a że później firma farmaceutyczna wrzuci te koszty w ceny leków – to już inna sprawa. Teraz Ministerstwo dba o wpływy. Skutek jest, póki co, taki, że jeżeli na zapalenie gardła chcemy wypisać antybiotyk na przykład Amoksycilinę to można wypisać receptę refundowaną jedynie gdy mamy potwierdzenie etiologii tego zapalenia w postaci posiewu. Zapis w CHPL brzmi, bowiem: „Wskazania: Zakażenia spowodowane przez drobnoustroje wrażliwe na amoksycilinę- tj. – zakażenia górnych i dolnych dróg oddechowych wywołane przez paciorkowce alfa i beta- hemolizujące, S. pneumoniae, Staphylococcus sp. i H. influenze niewytwarzające penicylinazy.” Etc., Czyli – żegnaj terapio empiryczna! Jeśli chcesz leczyć jak dotychczas musisz wypisywać antybiotyki ze 100% odpłatnością( większość CHPL antybiotyków ma podobne zapisy).
Można mieć kolejne wątpliwości. Ciekawe, co powie Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, jeśli pacjent oskarży lekarza o pozbawienie go prawa do leków refundowanych?  A co na to liczna zgraja Rzeczników Praw Pacjenta różnej proweniencji? Dobry Pan Minister wszak zadbał o to by pacjentom obniżyć koszty leczenia tylko źli lekarze złośliwie ich oszukują. Wątpliwości zapewne nie będzie miał kontroler NFZ i jak zwykle odczyta zapisy przepisów literalnie i dokładnie obliczy ilość tabletek na kurację i nienależną refundację a wszystkie nieprawidłowo poniesione przez NFZ koszty każe lekarzom zwrócić z odsetkami za 5 lat. Ja też już nie mam wątpliwości. Jak chce się mieć dobre i miękkie serce – trzeba mieć twardą dupę i głęboką kieszeń a w tej kieszeni ciężką forsę.




Komentarze: 2

twój mail.. 22.02.2012 r., 20:36
Niestety, koledzy piszący na konsylium24 mają trochę inne wrażenia z kontroli.
marek.stankiewicz@interia.eu 16.02.2012 r., 01:00
Spokojnie! Zwróć uwagę, ze na razie nikomu z lekarzy włos w głowy nie spad.l.Oni po prostu badają naszą wytrzymałość ..............

Dodawanie komentarza