Urzędniczy uwiąd medycyny

2012-01-17 00:05:43


Lawinowy wzrost aktów prawnych ( sejm poprzedniej kadencji uchwalił ponad 10 000 aktów prawnych) powoduje słuszny wzrost administracji. Drobiazgowa regulacja życia społecznego ( wszak urząd wie lepiej) wymaga nowych urzędów i urzędników dla egzekwowania nowych przepisów, sprawozdawania i oczywiście dla skutecznego karania.
To szaleństwo nie ominęło medycyny. Prawa pacjenta, odpady, ochrona danych osobowych to kolejne liczne biura, urzędnicy, sprawozdania i kary. Nowa ustaw refundacyjna pobiła jednak rekordy koszmaru. Dzięki potworkowi zrodzonemu pod przewodem pani Kopacz zamiast stosować leki zgodnie z najnowszymi zaleceniami i publikacjami musimy ograniczyć się tylko do zarejestrowanych wskazań danego leku. Żeby było trudniej poszczególne leki wytworzone z tej samej substancji mają różne zarejestrowane wskazania. Na przykład Fraxodi – drobnocząsteczkowa heparyna ma tylko zarejestrowane wskazanie do leczenia zakrzepicy żył  głębokich podczas gdy Fraxiparina Multi ( dokładnie to samo Nadoparinum Calcium) ma 5 różnych wskazań – w tym oczywiście leczenie zakrzepicy żył głębokich.
Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Tu cel wydaje się jasny – stworzyć szerokie pole działania dla kontrolerów NFZ, aby odzyskać od lekarzy jak najwięcej pieniędzy w formie kar. Drugi cel – zmusić firmy farmaceutyczne do rejestracji szerokich wskazań dla każdego leku – każde wskazanie to znaczna kwota pieniędzy. Jest jeszcze trzeci cel finansowy - ograniczenie stosowania leków refundowanych do wąskich, zarejestrowanych wskazań – np. blokery pompy protonowej tylko dla wybranych, a nie każdemu na zgagę.
Żeby było ciekawiej – stosowanie leków poza zarejestrowanymi wskazaniami ( pomijając groźbę kary NFZ ) to w świetle obowiązującego prawa – eksperyment medyczny. Wymaga odpowiednich procedur i uzyskania zgody Komisji Etyki Lekarskiej. Warto mieć tego świadomość stosując, na przykład, Captopril do ssania, pod język w celu obniżenia ciśnienia     ( takiego zarejestrowanego wskazania i sposobu podawania Captopril nie ma). Takie i podobne praktyki będą z całą pewnością surowo karane.
Dotychczas największym moim zmartwieniem było jak najlepiej leczyć moich pacjentów – teraz – jak nie dać się złapać. Nie warto się uczyć – trzeba ryć w papierach – ot co!




Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza