Perpetum mobile?

2011-10-30 14:17:47


Przewlekle trudna sytuacja polskiej służby zdrowia wymusiła na decydentach poszukiwanie innego      ( poza składkami) źródła finansowania ochrony zdrowia . Prace nad tym projektem trwały od dawna – co widać było po zmieniających się aktach prawnych obowiązujących świadczeniodawców- ale dopiero w ostatnim okresie zdaje się osiągnęły zamierzony kształt. Założenie jest proste – skoro nie można uzyskać dodatkowych środków poza systemem należy ich poszukać w systemie czyli odzyskać wydane środki w maksymalnym wymiarze. Sposobem mają być kary nakładane na świadczeniodawców. Decydująca rola przypadła prawnikom . Należało skonstruować tak pokrętne przepisy i tak je interpretować aby żaden świadczeniodawca się „ nie wywinął”. Oczywiście nie jest możliwe odzyskanie całości wydatkowanych sum, ale przy sumiennych pracach zespołów kontrolujących już są to kwoty znaczące. Jakie są to metody – widać coraz lepiej w miarę postępu prac nad ściganiem nieuczciwych świadczeniodawców „ wyłudzających nienależne środki”. Ponieważ niemal każdy przepis rodzi wątpliwości – każdy może być podstawą ukarania. Ot choćby pierwszy z brzegu. Pacjentom po zawale serca z uniesieniem ST przysługuje Clopidogrel na receptę z literą P, ale tylko przez 30 dni po zawale. Pomijając kwestię daty zawału – co nie zawsze jest pewne i jednoznaczne, nie wiadomo jak wypisać lek jeśli pacjent zgłosi się trzy tygodnie po zawale? Jest bowiem jeszcze w okresie gdy przysługuje mu recepta ulgowa, ale tylko na 10 tabletek leku - reszta opakowania zostanie mu wypisana, a co za tym idzie – refundowana niezgodnie z przepisami. Lekarz do ukarania i obciążenia. Jeśli by jednak lekarz leku nie wypisał - zostanie również ukarany za nieuzasadnione pozbawienie pacjenta prawa do leku o zmniejszonej odpłatności. Władza leczy swoich podopiecznych nowocześnie ( choć krótko). Jakby nie było – kasa wraca. Powodów ukarania – aż nazbyt. Nowe źródło finansowania – bardzo obiecujące. System przyjmie formę samonapędzającego się układu tym bardziej, że lekarze będą teraz coraz więcej i wydajniej pracować aby zarobić na coraz wyższe kary, a trudno zarobić poza kontraktem z NFZ.
 I tak wszyscy będą zadowoleni – pacjenci -uzyskają więcej świadczeń, system ochrony zdrowia – nowe źródło finansowania, lekarze więcej zarobią ( choć więcej zapłacą), a że iluś lekarzy padnie z przepracowania? No cóż sukces wymaga ofiar.




Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza