Polscy lekarze mówią PA PA

2009-08-05 11:29:48

Mój kolega wyjechał do Hiszpanii do pracy i to nie na sezon do baru, tylko do pracy w swojej profesji, gdzie dostanie o wiele lepsze warunki pracy i finansowe, nie mówiąc już o standardzie życia. Jedzie z całą rodziną, czyli żoną i dwójką maluchów.

Zaczęło się od tego, że jego żona młoda lekarka dostała pracę w Hiszpanii. Nie muszę chyba pisać dlaczego zdecydowała  się na pracę jako lekarz w obcym kraju, gdzie nie ma najbliższej rodziny żeby pomogli albo zaopiekowali się dziećmi, gdzie mówi się w innym języku i w ogóle wszystko jest inne, nieznane.

Bardzo się cieszę że wyjechali, hiszpański jest bardzo łatwy w nauce, akcent hiszpański nam Polakom przychodzi dużo łatwiej niż angielski, lato trwa 6 m-cy, a nie 2, no i ci Hiszpanie są locos.
Szkoda tylko, że tracimy dwóch świetnych specjalistów.

Nie piszę gdzie dokładnie pojechali, bo wszyscy znikniecie i kto tu będzie leczyłTongue out



Nie dodano kategorii

Komentarze: 25

veraand2000@yahoo.com 24.09.2009 r., 00:01
Hello My name is vera, I saw your profile and became interested in you,i will also like to know you more,and if you can send an email to my email address, I will give you my pictures here is my email address (veraand2000@yahoo.com) I believe we can move from here! Awaiting for your mail to my email address above vera Remember the distance or age or color does not matter but love matters allot in life) PLEASE WRITE ME DIRECTLY WITH THIS EMAIL ADDRESS (veraand2000@yahoo.com)SO THAT I WILL TELL YOU MORE ABOUT ME OK
administrator 08.09.2009 r., 15:38
test komentarza
administrator 08.09.2009 r., 08:56
test komentarza
przenitek 06.08.2009 r., 22:35
Myślę, że gatunki które wymieniałeś, dość pospolite w naszym mokotowskim rewirze, mimo braku sił i umiejętności znów się wspinają na drzewo z którego parę tysięcy lat temu zeszliśmy
misiek 06.08.2009 r., 22:16
A że Pani Administrator popłynęła, to inna działka. Ta lepsza? Tu polemizowałbym trochę. Philip K.Dick poczynił kiedyś takie sobie opowiadanko o pięknym tytule "The Golden Man". A długie włosy (będące elementem ozdobnym), zdolność utrzymania równowagi, czy akrobatyczne ewolucje wykonywane na desce (mające na celu przyciągniecie uwagi samiczek, głównie w celu prokreacji) to niemalże czysty Dick. Tak swoją droga polecam poczytać. Niby s-f, ale z wielkim bagażem psychologii i socjologii :)
misiek 06.08.2009 r., 22:08
Hm. Jakby tu powiedzieć. To ma do siebie ewolucja, że gatunki ewoluują. W dobrą lub złą stronę. Od Matki Ziemi zależy tylko, która forma przetrwa. Oby tylko nie był to Piwosz skwerkowy, Winopij mamrotkowy, czy Mordochlej bramowy!
przenitek 06.08.2009 r., 21:55
A Pani administrator, że tak powiem tez popłynęła w temacie ; ))))))
przenitek 06.08.2009 r., 21:54
No proszę, a człek ciemny nie wiedział, że po polskiej ziemi tez grasssssują torbacze ; )))))) jak Koala Colargol, czy Ochlaptus Zwyczajny. Oj Darwin by się zdziwił, co to się z tą ewolucją powyrabiało.
administrator 06.08.2009 r., 08:42
Jesteście szaleni, naprawdę nie da się was przegonić w waszym slangu. Ja zdecydowanie też wybrałabym Australię, nie dla torbaczy wprawdzie, ale dla serferów - serferus krejzolus - gatunek ten charakteryzuje się tym, że mimo, że ma wykształcone płuca i jest stworzeniem lądowym, chętnie przebywa w wodzie, ponadto ma ciemniejsze zabarwienie skóry wynikające z intensywnej ekspozycji na słońce. Posiada długie włosy na głowie - są one elementem upiększającym, przciągającym uwagę samiczek. Bardziej doświadczone osobniki w stadzie (przy czym doświadczone nie koniecznie znaczy najstarsze) charakteryzują się przyrośniętą deską do kończyn dolnych, dzięki której poruszają się po wodzie. Osobniki te wykazują bardzo duże zdolności utrzymywania równowagi. Wykonywanie różnych ewolucji na tejże desce ma przyciągnąć uwagę samiczek w celu prokreacji i przedłużenia gatunku.
misiek 05.08.2009 r., 23:44
Znaczy się Kapslownik pospolity lub Ochlaptus zwyczajny. W dużej ilości występuje w rejonach endemicznych (np Mokotów), gdzie ulubione miejsca bytowania (patrz skwerki) sprzyjają letniemu żerowaniu (choć pora roku nie ma znaczenia). Lubi gromadzić się w większe skupiska (po kilka osobników), co niewątpliwie jest wyrazem wspólnoty w "ucztowaniu" i "delektowaniu" się zdobytym napojem alkoholowym. Z obserwacji badaczy wynika, że jest to główne (w niektórych przypadkach jedyne) źródło energii dostarczanej organizmowi. Niektórzy uczeni także sądzą, że widoczne z przodu ciała "torby" mają bezpośredni związek z tymże napojem alkoholowym. Teoria nie do końca sprawdzona, bowiem dorosłe osobniki niezbyt chętnie poddają się badaniom naukowców, a wspomniane "torby" pojawiają się bardzo często dopiero pod koniec osobniczego życia. Sylwetka staje się podobna do "kasztanowego ludzika", a na skórze pojawiają się zmiany naczyniowe przypominające swym kształtem pajączki.
mumina 05.08.2009 r., 22:14
najfajniejsze są dwuprzodozębowce (Diprotodontia)... parę widziałam na Mokotowie... piwo pili na skwerku pod szpitalem...
misiek 05.08.2009 r., 22:08
Wymagające leczenia "torbacze" to niejednorodna rodzina. Dzieli się na kilka rodzajów. Nie mówiąc już o gatunkach. Zatem o jaki konkretnie gatunek chodzi?
mumina 05.08.2009 r., 22:00
...leczyć torbacze i u nas można... hi, hi... też obstawiałabym Australię :) Anglia kusiłą mnie obietnicą pracy zaraz po studiach i powiedziałam nie - nie żałuję :)
misiek 05.08.2009 r., 21:59
Kaeri! Będę płakał! Krokodylimi łzami :(((
misiek 05.08.2009 r., 21:58
Za dużo eukaliptusa! Litery się zlewają :)
misiek 05.08.2009 r., 21:57
A może Colargol?
misiek 05.08.2009 r., 21:52
Znaczy się koala o imieniu Kola.
misiek 05.08.2009 r., 21:51
Nie na darmo zwą mnie Misiek. A kola to bardzo sympatyczny zwierzak. Cały czas na eukaliptusowym haju :)
przenitek 05.08.2009 r., 21:49
I leczyć torbacze ; )))))))
misiek 05.08.2009 r., 21:48
Gdybym mógł cofnąć czas, to kto wie... Ale raczej wybrałbym Australię. Bycie jedynym lekarzem na 5000 km kwadratowych i latać od pacjenta do pacjenta samolotem. To jest dopiero przygoda :)
przenitek 05.08.2009 r., 21:47
Ech no własnie co w nas siedzi, że my siedzimy jeszcze w tym kraju ??????
przenitek 05.08.2009 r., 21:46
Siostra, a Ty co kombinujesz ???? Upałów ci się zachciewa i ucieczek przed napastliwą fauną sawanny ; )))))))))
misiek 05.08.2009 r., 21:46
Mam to samo. Nie wiem, czy nazwać to patriotyzmem, ale jakoś nie mam chęci ruszać się z Polaki. Mimo, że to kraj absurdów :)
przenitek 05.08.2009 r., 21:44
Hiszpania, podobno z uwagi na dość hermetyczne środowisko, do dość ciężki rynek dla naszych rodaków lekarzy, ale zawsze warto spróbować w końcu lepsze warunki bytowo - finansowe i klimat jakby bardziej przyjazny niż w Anglii..... choć ciągle nie wiem czy stając przed taką szansa od losu i wiedząc o tym wszystkim bym się zdecydował wyjechać.
kaeri 05.08.2009 r., 15:32
Ja wybieram się do Afryki na pół roku. Nikt tu po mnie płakać nie będzie, a tam może się na coś przydam.

Dodawanie komentarza