Posty z kategorii: "na luzie"


Powrót Smoka

2009-03-16 21:08:33

Jutro wielki dzień - powrót Smoka.

Może Smokowi należałby się szacunek, ale nie potrafię go już z siebie wykrzesać. Wszystko przez to, że Smok kiedyś bardzo mocno wtrącił się w moje życie i to mnie wkurzyło. Nie lubię, jeśli ktoś w sposób nieuzasadniony wydeptuje na mojej drodze rowy wielkimi buciorami. I za wszelką cenę stara się wszystkich wokół siebie upokorzyć.

Może Smok nie zdaje sobie sprawy, że tak naprawdę nikt go nie lubi. Ale ludzie uśmiechają się w twarz, a za plecami gadają. Robią coś dla niego, ale tylko ze strachu, albo, żeby się odpieprzył wreszcie. To nie fajne. Ale Smok sam sobie jest winien. Traktuje ludzi jak śmieci. Przywłaszcza ich pomysły, pomiata tymi, którzy są zaangażowani w sprawy. I uważa, że zawsze ma świętą rację. A jeśli krzywdzi ludzi, to myśli, że robi to dla ich własnego dobra. Poza tym, wszyscy muszą wiedzieć, że praca to wszystko. To wszystko, co się ma na świecie i nie ma nic ważniejszego. Rodzina - nic, przyjaciele - nic. Praca to jest coś. I nie ważne, że ktoś ma inne priorytety. Jeśli ma inne i się nie zgadza ze Smokiem, to ma problem. A największy problem ma, jak pokaże Smokowi, że sie z nim nie zgadza. I zrobi coś po swojemu. Wtedy Smok będzie go deptał, aż zadepcze na smierć. Smok zrobi wszystko, żeby postawić na swoim. W imię dobra własnego, ale i z przekonaniem, że i dla dobra buntownika. Bo każdy kto pogwałci smoczą rację, jest buntownikiem. I ja nim jestem. Z wyboru. Bo chciałabym wreszcicie, żeby przedstawicielem stada został nie ktoś z mianowania, raptem po miesiącu siedzenia w smoczym gnieździe, ale ktoś, kto zna to gniazdo i jego zwyczaje od lat. Procesy, ludzi i w ogóle. Ktoś, kto kocha świat i istoty na nim zamieszkujace. Kto potrafi wyciągnąć ze stada najlepszy potencjał i iskrę nadziei. A nie będzie srał we własne gniazdo...

Miejmy nadzieję, że kiedyś Smok przejrzy na oczy. Albo chociaż jeśli sam czegoś nie ma, to chociaż pozwoli to mieć innym i przestanie innych nienawidzieć za to, że mają inne wartości niż praca.

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 5 , zobacz komentarze

Coś

2009-03-11 23:30:43

Uważaj o czym marzysz, bo Twoje marzenia mogą się spełnić.

Mądre...

 

Dzis spotkało mnie coś dziwnego. Coś, czego sie w ogóle nie spodziewałam. Coś, czego jeszcze niedawno bardzo chciałam, a teraz jak to się stało faktem, to... zwątpiłam. Czy ja tego naprawdę chcę?

Nie ma co się łudzić, nikt nie robi niczego bezinteresownie. Pewnie stałam się obiektem interesu i to tylko kwestia czasu, kiedy dowiem się jakiego. Raczej na pewno nikt nie chciał bezinteresownie docenić mojej wiedzy... Czasem jestem po prostu naiwna.

Wczoraj dzwoniłam do Siostry. Pierwszy dyżur - pierwszy zgon. Jakaś masakra. I własnie dlatego wolę mój "hardkor" od interny.

Dobrej nocki - życzę wszystkim, którzy tu czasem zaglądają ;-).

 

 

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 1 , zobacz komentarze

Dziękuję

2009-03-06 10:22:43

Dziękuję osobom, które wpisały tak optymistyczne komentarze. To i rozmowa z mężem trochę mnie "wyciagnęły". Wkurzyłam się tylko, że po przeczytaniu przeze mnie te komentarze zniknęły (kurde, kurde, kurde). Chyba nie rozumiem jeszcze do końca działania opcji tego bloga... Czy ktoś wie, jak skontaktowac się z administratorem?

Ha - już wiem co sie stało. Zrobiłam teścik i wszystko stało się jasne. Wcześniej na to nie wpadłam... Po prostu tak działa tzw. moderacja komentarzy. Tylko dziwi mnie, że jak się nie odznaczy kropeczki, to komentarz znika na zawsze. Kropeczka jest ustawiona domyślnie na zablokuj i potem nie można cofnąć tej opercji. To trochę bez sensu... Natomiast odblokowany komentarz (jeśli zmieni się ustawienie kropeczki) zawsze można zablokować. Dlaczego więc, nie jest tak z komentarzami zablokowanymi? Nie powinny od razu zostawać wykasowane, tylko w każdej chwili powinny dać się odblokować. Zamiast "zablokuj" powinna być notka "usuń" w takim razie, bo wprowadza się w błąd użytkownika bloga... No i szkoda mi teraz takich miłych wpisów. Czy ktoś wie, czy i jak można je odzyskać?

A - nie wiem, czy zwróciliście uwagę, że tak de facto personalia na blogu nie są ukryte. Niby jest opcja ukryj dane, ale nazwisko każdego z nas pięknie się wyświetla po najechaniu na zakładkę bloga... W końcu jeśli ktoś chce być anonimowy, to powinien być. I powinno to być chronione i sprawdzone pod każdym względem. Jednen kolega już coś na ten temat pisał. I w końcu chyba przestał prowadzić bloga, bo nie widze nowych wpisów...

I jeszcze jedna wada - przy tworzeniu nowego wpisu - jeśli zazanaczy się opcję - zapisz jako roboczy, wpis mimo to zostaje opublikowany. Dopiero wejście w zarządzanie wpisami na blogu daje możliwość deaktywacji tego wpisu i staje się dopiero wtedy wpisem roboczym...

Dobrze byłoby, gdyby te opcje poprawiono. Znalazłam adres mailowy - chyba podeślę to jeszcze do administratora. Skoro stworzono taki fany serwis, to powinien działać bardzo profesjonalnie ;-). Bo o to chyba chodzi.

Pozdrowienia dla osób, których komentarze niechcący wykasowałam...

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 2 , zobacz komentarze

Po remoncie

2009-02-25 22:02:02

Dziś wreszcie się uporaliśmy ze sprzątaniem miejsca pracy po remoncie i nie mam już siły nic więcej pisać. Chciałam załączyć zdjęcie, ale coś jest nie tak i go nie widać... - daję za wygraną.

Takie motto dnia: lubię ludzi, z którymi pracuję. Znają się na na tym, co robią. Zawsze będę o nich pamiętać.

 

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 3 , zobacz komentarze

Dzień drugi

2009-02-24 01:25:50

Jest fajnie. Chciałabym Wam pokazać te marmury, w których siedzimy ;-). Totalny Armagedon. Farba schnie, a my to wdychamy. Pacjenci też. Chyba nie tylko my - pracownicy jesteśmy w szoku, ale petenci również. Może jutro strzelę fotkę. Naprawdę warto to pokazać, bo nie każdy ma na codzień możliwość pracować w takich świetnych warunkach.

A póki co - do jutra.

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 0 , zobacz komentarze