Archiwum: Luty 2009


Po remoncie

2009-02-25 22:02:02

Dziś wreszcie się uporaliśmy ze sprzątaniem miejsca pracy po remoncie i nie mam już siły nic więcej pisać. Chciałam załączyć zdjęcie, ale coś jest nie tak i go nie widać... - daję za wygraną.

Takie motto dnia: lubię ludzi, z którymi pracuję. Znają się na na tym, co robią. Zawsze będę o nich pamiętać.

 

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 3 , zobacz komentarze

Jakoś czy jakość? Raczej jakoś...

2009-02-24 21:24:11

Jakoś to będzie. Tak myślą chyba wszyscy, od których coś zależy. Ludzie, którzy mogą kształtować system i podejmować decyzje - nawet nie wiedzą jak on działa. Tu na dole. W szpitalach, w przychodniach, w fundszach... Wszystko zależy od nas - maluczkich. Jakość opieki zdrowotnej, administracji publicznej - to my. Służba nie drużba. I nikt nas nie docenia. Zależy nam na pacjentach, na tym, żeby pieniądze nie wyciekały, na naprawie świata. I gówno...

Drodzy dygnitarze - nie przeszkadzajcie nam pracować. I tak decyzje musimy podejmować sami. Bo nikt za nas nie chce tego zrobić. Wszyscy biorą kasę, a decyduje lekarz, referent, pacjent. I tak się jakoś kręci. Pacjencie - lecz się najlepiej sam. Lekarzu popychaj jakoś swój malutki biznes. To twój problem, że jak chcesz dobrze leczyć, to nie masz potem z czego żyć. Ale są tacy medycy, którzy już odkryli, że lepiej przyjąć 10 pacjentów prywatnie niż 40 na Fundusz. I jaki z tego morał? Za niedługo nie pozostanie żaden sensowny lekarz, który podejmie współpracę z Funduszem. A ci co zostaną, to tacy, co mają sposób jak wyciągnąć z Funduszu kasę, nie ponosząc żadnych kosztów (i czasem nie przyjmując żadnych pacjentów). A w obliczu obowiązujacych przepisów wszystko się da... Bo po prostu Polak potrafi. A drugi Polak, ten głupi, nie potrafi temu zapobiec.

No i wychodzi raczej jakoś - niż jakość ;-).

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy są częścią tej wielkiej machiny, a którym zależy. Niech moc będzie z nami!

czytaj resztę »

Dodane w zdrowie publiczne | Komentarze 3 , zobacz komentarze

Dzień drugi

2009-02-24 01:25:50

Jest fajnie. Chciałabym Wam pokazać te marmury, w których siedzimy ;-). Totalny Armagedon. Farba schnie, a my to wdychamy. Pacjenci też. Chyba nie tylko my - pracownicy jesteśmy w szoku, ale petenci również. Może jutro strzelę fotkę. Naprawdę warto to pokazać, bo nie każdy ma na codzień możliwość pracować w takich świetnych warunkach.

A póki co - do jutra.

czytaj resztę »

Dodane w na luzie | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Dzień pierwszy

2009-02-22 21:37:19

Nadszedł czas, by wreszcie cząstkę siebie pokazać innym. By opisać rzeczywistość, która otacza lekarza-urzędnika-pacjenta.

Czasem zastanawiam się, czy jestem Obca? Dla Świata i otaczających ludzi. Nieraz trudno mi ich zrozumieć...

Jestem Idealistą - jeszcze. Choć przeżyłam studia, staż i prawie 3 lata pracy w tzw. placówce mającej status szpitala klinicznego. A teraz patrzę na system będąc maluczkim urzędasem - bo zdrowie jakoś uciekło, gdy byłam lekarzem... Po 6 latach oglądania tego syfu ze wszystkich stron - mam mieszane uczucia.

Codziennie wracając z pracy zastanawiam się, jaki to wszystko ma sens. To co robię. Czy leczę, czy stoję po drugiej stronie - zaczyna mi brakować sensu.

Żal mi ludzi, którzy nie mogą się sami leczyć. Pacjent, który nie jest cwaniakiem - po prostu w tym dziadostwie umiera. Chyba, że ma kasę. To wtedy ma jakąś szansę. Ale ten co liczy na Fundusz i nie umie rozpychać się łokciami - ma przesrane.

A na stronie MZ - takie ładne reklamówki antykorupcyjne...

Gdzie jest Człowiek? Gdzie w tym zakichanym kraju podział się Człowiek? Chyba zapaćkał się w gównie swoich pożądań... Być może kiedyś uda mu się zmyć ten smród z siebie... Ale póki co - kraj umiera i ciekawe, kto nie ma tego gdzieś? Bo na razie olewają to wysoko postawione Urzędasy, Lekarze, a nawet Pacjenci...

Przydałby się jakiś Cud, żeby dobro mogło wreszcie przebić się przez chmury zapadłe nad polskim systemem opieki zdrowotnej...

I tym miłym akcentem - dobranoc.

 

czytaj resztę »

Dodane w zdrowie publiczne | Komentarze 3 , zobacz komentarze