Dzień pierwszy
2009-02-22 21:37:19
Nadszedł czas, by wreszcie cząstkę siebie pokazać innym. By opisać rzeczywistość, która otacza lekarza-urzędnika-pacjenta.
Czasem zastanawiam się, czy jestem Obca? Dla Świata i otaczających ludzi. Nieraz trudno mi ich zrozumieć...
Jestem Idealistą - jeszcze. Choć przeżyłam studia, staż i prawie 3 lata pracy w tzw. placówce mającej status szpitala klinicznego. A teraz patrzę na system będąc maluczkim urzędasem - bo zdrowie jakoś uciekło, gdy byłam lekarzem... Po 6 latach oglądania tego syfu ze wszystkich stron - mam mieszane uczucia.
Codziennie wracając z pracy zastanawiam się, jaki to wszystko ma sens. To co robię. Czy leczę, czy stoję po drugiej stronie - zaczyna mi brakować sensu.
Żal mi ludzi, którzy nie mogą się sami leczyć. Pacjent, który nie jest cwaniakiem - po prostu w tym dziadostwie umiera. Chyba, że ma kasę. To wtedy ma jakąś szansę. Ale ten co liczy na Fundusz i nie umie rozpychać się łokciami - ma przesrane.
A na stronie MZ - takie ładne reklamówki antykorupcyjne...
Gdzie jest Człowiek? Gdzie w tym zakichanym kraju podział się Człowiek? Chyba zapaćkał się w gównie swoich pożądań... Być może kiedyś uda mu się zmyć ten smród z siebie... Ale póki co - kraj umiera i ciekawe, kto nie ma tego gdzieś? Bo na razie olewają to wysoko postawione Urzędasy, Lekarze, a nawet Pacjenci...
Przydałby się jakiś Cud, żeby dobro mogło wreszcie przebić się przez chmury zapadłe nad polskim systemem opieki zdrowotnej...
I tym miłym akcentem - dobranoc.
