Studia

2009-01-02 17:17:19

Taaaaak... Od czego by tu zacząc?? Może od naszego ograniczonego, staroświeckiego, zupełnie nieelastycznego systemu kształcenia medycznego ??

6 lat studiów. W tym 4 lata siedzenia na tyłku w ciasnych salach seminarycjnych. Codziennie. Średnio po 6 - 8 godzin. Non stop. Bez przerw. Jedyne co z tego zapamiętałam to źle przygotowane slajdy Power Point - łamiące wszystkie zasady które można poznac w ciągu 30 minutowego szkolenia na temat "Jak dobrze przygotowac prezentacje". Gwarantuję wam, że nikt z moich wykładowców nie był na takim szkoleniu.

Proszę Państwa - prezentacja która ma 150 sljadów ( zdarzało sie i 200) nie jest dobra.

Proszę Państwa - taka prezentacja przedstawiana w ciągu 3 godzin non stop, ewentulanie z 5 minutową przerwą - nie jest dobra. Przeciętny człowiek przestaje słuchac po 30-40 minutach.

Proszę Państwa - slajd z czcionką 8, 30 linijkami tekstu na jaskrawozielonym tle - ta prezentacja też nie jest dobra.

Po pierwsze - zdolności dydaktyczne naszych lekarzy sa żadne. Im kompletnie nie zależy żeby wykształcic dobrych medyków. Im zależy na tym żeby w ciągu 2 godzin bez żadnej pauzy, monotonnym tonem wyklepac prezentacje. I robią to tylko po to, żeby grupa studencka zdała jakies mało ważne kolokwium. Generalnie sa zlymi mówcami, złymi dydaktykami. Każdy z nich powinien przejśc szkolenie o tym jak nauczac... ale o czym ja tu marze - o jakości w ksztalceniu ?? Może kiedyś...

Po drugie, przeciętnie zagranicą uczelnie nie mają  za zadanie kształcic - oni tam chcą wykształcic NAJLEPSZYCH. Pierwszy raz gdy pojechałam na praktyki zagraniczne uderzyło mnie parę rzeczy. Nikt tam na nikogo nie krzyczał, wszyscy z uśmiechem na twarzy chcieli nauczyc. Do tej pory jak mantre powtarzam to co usłyszałam od jednego z profesorów amerykańskich "Nie ważne czego nie umiesz, przecież sie uczysz. A nie chcesz byc marnym lekarzem. Tylko tym najlepszym !".

U nas?? Nie ma tej filozofii. U nas jest filozofia "Zdaj egzamin na 5 i żegnaj. Reszta to Twoja sprawa".

I nikt nie wmówi mi że u nas nie ma pieniędzy na kształcenie i to dlatego jest tak czy inaczej - na chęci, poziom i normalne ludzkie podejscie w nauczaniu nie potrzeba wielkiego budzetu.

Egzamin z pediatrii. Profesor wrzeszczy na grupę studencką. Przy pacjentach, przy ich rodzinach. "Wy nic nie umiecie!! Durni!". Może i nie umieli - ale dlaczego profesor jako PROFESOR ( ktoś teoretycznie dobrze wykształcony i na poziomie ) nie zwróci im uwagi poza zasięgiem wzroku i uszu reszty?? Jak potem pacjenci mają szanowac i ufac jakiemukolwiek lekarzowi?

Te wszystkie procesy, kajdanki i publiczne biczowania lekarzy to w pewnym stopniu wina nas samych.

A co jest jeszcze bardziej przerażające, że studenci - zastraszeni, zahukani, bez wyobrażenia że może i powinno byc inaczej, zupełnie tego nie widzą. I powstają rzesze klonów, tego co już mamy.

O nepotyzmie, systemie patronackim i o tym że przez połowę swojej kariery lekarz jest zawsze traktowany jako petent będę pisac jeszcze nie raz. Bo jest o czym.

 



Dodane w studia

Komentarze: 8

gen2_4@onet.pl 19.07.2010 r., 18:39
Tak,ja tez bylem za granica i roznice sa. Zupelnie inne traktowanie,az dziwnie...
lutkaqqqqq 04.02.2010 r., 08:41
tu wpisz komentarz...
twój mail.. 04.02.2010 r., 08:40
przeszylam szok ,jeszcze nie otwarlam drzwi gabinetu lekarza b.dobija ,a juz bylam potraktowana jak wroc. ja mowie o moich dolegliwosciaiach a on domnie mowi ze nie gramatycznie mowie,zebym sobie poszla do szkoly. zdeptal moja godnosc kobiety.lekarz ten jest szorstki ,chaotyczny,cwaniak.pytam sie kto mu dal dplom jak on nie ma zielonego pojecia zle diagnozuje.zdarzylo sie ze uderzyl mnie twarz irzucal w moim kierunku papierami.i jaki mam miec szacunek do tego lekarza jesli on mnie tak beszczelnie potraktowal jak smiecia.
twój mail.. 03.02.2010 r., 17:09
tu wpisz komentarz...
ewqqqqqqqqpl. 03.02.2010 r., 17:09
tu wpisz komentarz...
twój mail.. 03.02.2010 r., 17:07
popieram pania z tym trzeba zrobic porzadek. lekarzom pachna pieniadze ’ a pacjenci wola mowic smierdzace choc lekarze i pielegniarki tez smierdza.
Dziadzia 13.10.2009 r., 22:06
Kobieto!!! NARESZCIE!!! Jestem gotów podwójnie się ogolić i po sobie poprawić, żeby Cię wyściskać za te slowa. W końcu ktoś MYŚLI. i MÓWI to, co MYŚLI. Polecam ten tekst i Twoje wywody wszystkim niedonoszonym bękartom po Hipokratesie, co to jęczą, że dyżur slaby, a pacjenci śmierdzący. Szacunek i chapeaux BAS ! dla młodej damy.
szymi@szymi.pl 18.03.2009 r., 12:10
Podoba mi się:)

Dodawanie komentarza